Felieton
Cztery pytania i pogrzeb. Uroczyste unieważnienieCztery pytania i pogrzeb. "W mordę jeża, a jakby to w ogóle unieważnić? Tak uroczyście? W białej koszuli?"

Artykuł premium
DołączNajlepiej by było o nic ludzi nie pytać. A potem normalnie, tradycyjnie nawet, można powiedzieć, czyli sprzedajemy bogatszym, oni przejmują zyski, kasy w państwie jest mniej, więc ludzie muszą dłużej pracować, żeby nie umrzeć z głodu.
**Nie idę na żadne wybory. Głowa mnie bolała. Jak oni chcą to łączyć z referendum, to już wolę sam się zbojkotować, jak Kidawa-Błońska. Czy nikt nie widzi, że to pułapka?! Dzwoniłem do Ursuli, Olafa, Franza, Emmanuela, nawet do Pawła Grasia:
Tego ostatniego już nie powiedziałem, bo mnie oświeciło, że bez sensu dziękowałem Niemcom „za wszystko”. Obejdzie się bez zagranicy.Czy wam nie przeszkadza, że w wolnym kraju, w wolnej Europie, ktoś chce o coś pytać tak zwanych obywateli? Czy wam to nie pachnie faszyzmem? Czy Hitlera nie wybrano demokratycznie?!
