Czarzasty w potrzasku. "Był łatwym chłopcem do bicia"Czarzasty w potrzasku. "Czarzasty byłby łatwym chłopcem do bicia, gdy chodzi o wytłumaczenie braku jednej listy"

Czarzasty musi mieć świadomość, że Lewica może nie wydostać się z potrzasku, w którym się znalazła, przez co może być traktowana jako politycznie trędowata.
W jakiejkolwiek konfiguracji Lewica pójdzie do wyborów, ma małe szanse na wyjście z nich z zadowalającym dla siebie wynikiem. A miało być tak pięknie.
Wydawało się, że Lewica i jej lider Włodzimierz Czarzasty będą w najlepszej sytuacji, gdy chodzi o to, jak poszczególne partie wystartują w wyborach parlamentarnych jesienią 2023 r. Ale szybko się okazało, że są w najgorszym położeniu. Gdy powstał pomysł stworzenia jednej listy całej opozycji, Czarzasty był pierwszym, który pozytywnie odniósł się do tego projektu. Twierdził jednak, że sama Lewica nic w tej sprawie nie może, skoro „Szymon Hołownia jest ortodoksyjnie przeciwny wspólnej liście i Władysław Kosiniak-Kamysz jest ortodoksyjnie przeciwny wspólnej liście”. Lewica nie chciała wyrywać się przed szereg. Tym bardziej że Szymon Hołownia mówił wprost (26 stycznia 2023 r. w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”):
