Cynizm uratuje świat. Co z tą Rosją?
Cynizm uratuje świat. "Nie można pozwolić Rosjanom, aby sami sobie wybrali nowego cara"

Trzeba dać im na tacy kolejnego autokratę – takiego, którego będą kochali i szanowali.
Najpierw były rozważania, jak długo Ukraina zdoła się obronić. Dziś już jesteśmy na etapie pytania – co z tą Rosją? Niektórzy naiwni analitycy twierdzą, że wojna z Ukrainą doprowadzi do bankructwa autorytaryzmu i przebudzenia Rosji demokratycznej i liberalnej.
Problem w tym, że Rosja nigdy taka nie była. Dwa obiecujące momenty w jej historii to rząd tymczasowy księcia Gieorgija Lwowa, po którym premierem był Aleksander Kiereński, ale szybko obalili go leninowscy komuniści, którzy woleli ( jeśli chodzi o system władzy) nawiązywać raczej do caratu. No i drugi moment: czasy prezydenta Borysa Jelcyna, polityka nieudolnego, uzależnionego najpierw od alkoholu, a potem nie tylko od alkoholu, ale też od swojego premiera Władimira Putina.
