Coraz dalej do Zachodu. Demokratyczny regres
Coraz dalej do Zachodu. Gruzja znalazła się w demokratycznym regresie

Postawa Tbilisi wobec wojny na Ukrainie, czerpanie zysków z omijania antyrosyjskich sankcji, odmawianie prawidłowego leczenia Saakaszwilemu...
Salome Zurabiszwili, prezydent Gruzji, powiedziała, że ustawa o zagranicznych agentach, którą w parlamencie złożyli deputowani formacji Władza Narodu, powstałej jako secesja z rządzącej krajem partii Gruzińskie Marzenie, „przybliża nas do standardów Rosji, a nie Unii Europejskiej”.
Wcześniej projekt ustawy, wzorowanej zarówno na rosyjskich, jak i na węgierskich regulacjach, skrytykowali posłowie opozycji, dziennikarze, przedstawiciele Departamentu Stanu i amerykańscy senatorowie, którzy odwiedzili niedawno Tbilisi. Specjalną uchwałę krytykującą politykę Gruzińskiego Marzenia i rolę odgrywaną przez Bidzinę Iwaniszwilego, oligarchę, założyciela i nieformalnego lidera tej formacji, przyjął Parlament Europejski, a oficjalny protest Komisji Europejskiej zablokowało weto Budapesztu.
