Chcieli nas okraść. "Tusk nie pogodził się z porażką"
Chcieli nas okraść. "Tusk nie pogodził się z porażką". Z Bodnarem i Giertychem, rozpoczął grę o wszystko

Złodzieje demokracji nie noszą kominiarek.
Kiedy 2 czerwca ogłoszono wyniki wyborów prezydenckich, nikt przy zdrowych zmysłach nie przypuszczał, że Polska przez kilka tygodni będzie zakładnikiem politycznego szantażu. Karol Nawrocki, wybrany głosami milionów Polaków, stał się celem brutalnej kampanii – kolejnej, podważania legitymacji demokratycznego wyboru.
Tusk nie pogodził się z porażką. Wespół z Bodnarem i Giertychem, dziś twarzami obozu pogardy, rozpoczął grę o wszystko: unieważnienie wyniku, destabilizację państwa, upokorzenie kolejnego legalnie wybranego prezydenta. Pomogli mu fanatycy z Silnych Razem, hejterzy spod znaku ośmiu gwiazdek. Zresztą trudno oprzeć się wrażeniu, że nowa twarz Ministerstwa Sprawiedliwości – Waldemar Żurek – to efekt niepowodzenia akcji wywrócenia wyniku wyborów.
