Populistyczne weto. "800 lekarzy mniej"
Populistyczne weto. "To prezydenckie weto to trafienie kulą w płot - 800 lekarzy mniej"

Cała gadanina o „interesie pacjenta” jest tu niczym innym niż przysłowiowym mydleniem oczu.
Intencje zamykania zawodu lekarskiego przed ukraińską konkurencją są w zasadzie wspólne, zarówno gdy idzie o prezydenta, jak i o rząd.
Z populizmem niestety często tak właśnie bywa. Jeśli przywódca za wszelką cenę chce sprzyjać rozhuśtanym nastrojom społecznym, to doraźnie czekają go same przyjemności i nagrody: uznanie mediów, pochwały wyborców, a przede wszystkim panegiryki ze strony najbardziej zainteresowanych lobbystów. Bo też za typowo populistycznymi posunięciami zazwyczaj kryją się grupowe interesy, a bywa również tak, że są one sprzeczne z poczuciem sprawiedliwości. Dopiero po jakimś czasie okazuje się, że na decyzji, z której cieszył się lud, a przywódcy zapewniła wzrost poparcia, ogół stracił coś istotnego, lobbyści zyskali za to wiele.
