OGNIEM NA WPROST. Czyja korzyść? "Wojna została przegrana?"
OGNIEM NA WPROST. Czyja korzyść? "Na Słowacji też pamiętają „wyczyny” UPA, podobnie na Węgrzech"

W czasie II wojny światowej wojska węgierskie kilkakrotnie interweniowały po polskiej stronie wobec rajdów UPA na polskie wsie. W świat poszły informacje o zbrodniach popełnianych przez UPA, o współpracy z III Rzeszą, o poglądach ukraińskich nacjonalistów.
Po konsultacji z Kapitułą Orderu Orła Białego prezydent Nawrocki odebrał odznaczenie prezydentowi Zełenskiemu. Nastąpiło to po tym, jak Kyrył Budanow ogłosił, że nie będzie zmiany patrona Centum Operacji Specjalnych „Północ” im. Bohaterów UPA. W odpowiedzi siedmiu polityków ukraińskich, w tym byli prezydenci i sam Budanow, odesłali Polsce swoje odznaczenia. Bezkrytyczni wielbiciele Kijowa oczywiście drą szaty i bredzą o straconej szansie Polski. Niby jakiej? Na bycie po raz kolejny „waloną w rogi”? W internecie ujawniły się całe tabuny banderowskich fanatyków i tylko sporadycznie pojawiają się głosy takie jak Dmytra Kadubina ze 109. Samodzielnej Brygady Obrony Terytorialnej SZU, który w czambuł potępił postępowanie Zełenskiego.
Szansę to stracił Kijów – na sensowne ułożenie tych kwestii nie tylko z Polską. Na Słowacji też pamiętają „wyczyny” UPA, podobnie na Węgrzech. To m.in. dlatego w obu tych krajach poparcie dla Ukrainy w tym konflikcie jest mocno ograniczone. Jeśli dodamy, że w 1956 r. Węgry pacyfikowały sowieckie jednostki z Ukrainy i że to ukraińskie fronty „wyzwalały” Słowację, mamy pełny obraz sytuacji. Na marginesie – w czasie II wojny światowej wojska węgierskie kilkakrotnie interweniowały po polskiej stronie wobec rajdów UPA na polskie wsie. Odcięcie się od banderowskiej i w gruncie rzeczy nazistowskiej przeszłości jest warunkiem, by Ukraina mogła rozmawiać i o NATO, i o wstąpieniu do UE (Węgry pod rządami Magyara dopuściły do negocjacji z Kijowem o akcesji, ale wywaliły z harmonogramu zapis o szybkiej ścieżce). Zauważają to rywale prezydenta Zełenskiego. Były prezydent Poroszenko odesłał prezydentowi Nawrockiemu swój order, po czym zjechał Zełenskiego jak burą sukę, zarzucając mu awanturnictwo, nieodpowiedzialność i twitterową dyplomację. W podobnym duchu wypowiedziała się ekipa gen. Załużnego, byłego naczelnego dowódcy SZU z nim samym na czele.
