Car Putin na Ukrainie. ""Jesteśmy jak bezpańskie psy"Car Putin na Ukrainie. "Jesteśmy jak bezpańskie psy, pozbawione pana, stąd obowiązkiem Rosji jest założenie nam obroży"

Najważniejsze, że pojawił się jakiś konkret, nowy impuls, nowy pomysł, wymagający teraz przygotowania precyzyjnego planu, zmuszający do wspólnego wysiłku polityków tych państw.
Nie jest zaskoczeniem ze strony opozycji krytyka wizyty premierów Czech, Słowenii i Polski w Kijowie. Tym bardziej że premierowi Mateuszowi Morawieckiemu towarzyszył wicepremier odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa, prezes PiS Jarosław Kaczyński, a to zawsze dodatkowa okazja do podłej aktywności.
Określiłbym tę krytykę jako typową obstrukcję, niebezpieczną także dla zdrowia formę kontynuowania wieloletniej krytyki obozu władzy i wszelkich jej inicjatyw. Pominę nazwiska i cytaty krytyków, bo ważniejszy jest kontekst tej niespodziewanej, wręcz sensacyjnej i z pewnością historycznej wizyty polityków u premiera i prezydenta mordowanej Ukrainy. Musiało do niej dojść, gdyż ludzka bezradność wobec ludobójstwa na Ukrainie stawała się już nie do wytrzymania, a zachodnie sankcje wobec Rosji zabiegiem spóźnionym, niepełnym, z dziurami i z oddalonymi w czasie skutkami. Poza tym kraje Europy Środkowej mają prawdziwe pojęcie, czym była i jest Rosja, gdyż wcześniej same doznały skutków tzw. ruskiego mira.
