Cała prawda o Wołyniu. O symetrii i rachunkach krzywdCała prawda o Wołyniu. O symetrii i rachunkach krzywd. Odsłaniamy wstrząsającą prawdę o zakłamywanej przez lata tragedii Polaków

Na początku trzeba postawić kluczowe pytanie – na co liczyli liderzy ukraińskiego nacjonalizmu, podejmując decyzję o oczyszczeniu Wołynia i dawnej Galicji Wschodniej z osób innych narodowości ze wskazaniem na Polaków, również Żydów, Czechów, Ormian, a nawet tych Ukraińców, którym nie było po drodze z nacjonalistami?
Geopolityczny absurd decyzji o ludobójstwie
Oczywiście pozbycie się „obcych” z ziem traktowanych jako odwiecznie ukraińskie było postrzegane przez ludzi takich jak Roman Szuchewycz w kategorii wartości dodanej. Przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) wiedzieli, że czystka etniczna będzie możliwa do przeprowadzenia tylko pod okupacją niemiecką. Tym bardziej że niemieckie garnizony były stosunkowo słabe i znajdowały się przeważnie w miastach. Mieszkańcy polskich wsi w przeważającej większości nie potrafili skutecznie się bronić, nie mogli też liczyć na wsparcie własnych oddziałów partyzanckich, których tam brakowało albo były bardzo słabe. Do tego wszystkiego Ukraińcy mogli liczyć na przychylność Niemców, którzy kierując się polityką rasową, nie mieli nic przeciwko mordowaniu jednych Słowian przez drugich. Wszystkie nacje słowiańskie uważali za podludzi (Untermenschen), nawet jeśli jednych wyróżniali bardziej niż innych.