Kultura
Blisko z ludźmi. Spalanie samego siebieBlisko z ludźmi. Dawid Ogrodnik wydaje się spalać samego siebie, oddając całą przestrzeń tworzonym postaciom

Artykuł premium
Dołącz„Trzeba się spalić, żeby potem świecić”
Dawid Ogrodnik – specjalista od bohaterów inspirowanych autentycznymi postaciami – znów pokazał aktorski kunszt. Tym razem jako ksiądz Jan Kaczkowski w filmie „Johnny”.
Jeśli nie on, to kto, można by zapytać retorycznie, gdy na ekranie pojawia się kolejna rola inspirowana prawdziwą postacią. Ito zagrana tak, że ani aktor, ani tym bardziej prywatny człowiek – Dawid Ogrodnik, nawet na milimetr nie wystaje spoza bohatera.
