Armia maruderów. "Zdemoralizowana i skorumpowana"
Armia maruderów. "Zdemoralizowana i skorumpowana niszczy i rabuje nie tylko przeciwnika, ale też własne szeregi"

Dla wojaków Putina relatywnie bogate przedmieścia Kijowa były niczym eldorado, nagroda za wcześniejszą poniewierkę.
Rosjanie barbarzyńsko łupią i plądrują najechaną Ukrainę. Ale w stosunku do własnego państwa zachowują się podobnie. W tym można upatrywać jakiejś nadziei dla cywilizowanego świata.
W ciągu najbliższych dwóch tygodni reżim w Moskwie chce ogłosić swoje zwycięstwo w wojnie z Ukrainą. Ma to oczywiście znaczenie symboliczne i propagandowe. 9 maja obchodzony jest w Rosji Dzień Zwycięstwa, a agresję na Ukrainę przedstawia się w Moskwie jako starcie z „nazizmem”, a więc współczesną powtórkę z sowieckiej wojny ojczyźnianej (1941–1945).
Rzeczywiście można tu dostrzec wiele podobieństw, choć raczej nie takich, o których dudni kremlowska propaganda. Wystarczy rzut oka na archiwalne fotografie dokumentujące zwycięski pochód Armii Czerwonej w 1945 r. Na najsłynniejszej z nich widać żołnierza z dwoma…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
