Felieton
ALEKSANDER NALASKOWSKI. Trzy sprawyALEKSANDER NALASKOWSKI. Trzy sprawy. Głosujemy na pewną niewiadomą, o której prawdę poznamy w praniu

Artykuł premium
DołączRetoryka Sławomira Mentzena jest aksamitnie agresywna. Ten bez wątpienia uzdolniony i dobrze wykształcony człowiek.
Sprawa pierwsza. W 80. rocznicę zagłady Polaków podczas rzezi wołyńskiej media były wypełnione wspomnieniami, faktami, zapiskami czy fotografiami z tamtych wydarzeń.
Polacy domagali się też przeprosin ze strony władz ukraińskich i ujawnienia prawdy o sprawcach, o których my wiemy, ale przeciętny Ukrainiec może nie mieć pojęcia. Czym innym jest pojednanie, braterski uścisk dłoni, a czym innym opowiedzenie całej prawdy o tych wydarzeniach, o tej niesłychanej zbrodni. Zbrodni co do faktu nieludzkiej, a także popełnionej w sposób nieludzki. Prawda, pełna prawda o niej musi być znana zarówno Polakom, jak i Ukraińcom.
