ADAMSKI POLECA. Świat potrzebuje Mavericka
ADAMSKI POLECA. Świat potrzebuje Mavericka. "Nie ma w tej opowieści cynizmu ani wyrachowania"

Spektakularne, głośne, pełne adrenaliny pojedynki powietrzne, ścieżka dźwiękowa oryginału doprawiona pięknym hymnem Lady Gagi, doskonale wyważony patos.
Nie będę podawał liczb, jakie wykręcił „Top Gun: Maverick”, bo w momencie pojawienia się tego tekstu są one pewnie już o wiele wyższe niż w czasie, gdy go pisałem.
Tylko w polskich kinach w weekend otwarcia ten film zarobił ponad milion dolarów! Po dwóch tygodniach miał na koncie prawie 300 mln. Dwa dni wystarczyły mu na przekroczenie 150 mln w światowym box offisie. To najlepsze otwarcie w karierze Toma Cruise’a, który przebił nawet premierę spielbergowskiej „Wojny światów”. W czasach postpandemicznych, gdy drastycznie i na stałe spadła liczba widzów w kinach, oraz blitzkriegu platform streamingowych wyniki sequelu „Top Gun” są szokujące.
