ADAMSKI POLECA. Rewia Luhrmanna oraz Miodzio zabawa!ADAMSKI POLECA. Rewia Luhrmanna oraz Miodzio zabawa! "Naznaczony popkulturową boskością"

Od rakiet tenisowych i młotków, przez mikrofalówkę, odkurzacz, pianino grające Chopina, wartego 2 mln funtów zabytkowego jaguara, aż po bombę pod ulem.
Rewia Luhrmanna
Elvis” jest nie tylko filmem o Królu. Jest filmem o Bazie Luhrmannie, który śpiewa „Love Me Tender” na swoją cześć. Oraz Króla, rzecz jasna.
Ten film to wielka, tłusta i załamująca się pod własnym ciężarem (niemal jak Elvis pod koniec życia) kiczowata rewia na cześć kina twórcy „Moulin Rouge”, filmującego ikoniczne występy Elvisa w Vegas. Australijski maestro przepychu wydawał się być idealnym reżyserem biografii Elvisa Presleya, opowiedzianej językiem kina XXI w. „Elvis” jest dziełem spełnionym, ale tylko połowicznie. Całościowo działa dopiero od okresu koncertowania Króla w stolicy światowego grzechu, która ostatecznie zamordowała największą muzyczną ikonę XX w.
