Wyrazem kompleksów polskiej prawicy jest odwoływanie się do choćby najbardziej szemranych postaci spośród swoich przeciwników, jeśli tylko zrobią albo powiedzą coś, co możemy akceptować. Fakt, że Bartłomiej Sienkiewicz wyszedł w trakcie „Klątwy” Frljicia, spowodował, że ileś prawicowych mediów uznało go za sojusznika w sprawach kultury współczesnej. Uczynienie z Leszka Millera autorytetu tylko dlatego, że powtarza tezy moskiewskiej antyukraińskiej propagandy, idzie jednak znacznie dalej. Były premier to pezetpeerowski aparatczyk, który osobiście przywoził do Polski pieniądze z Moskwy dla zasilenia postkomunistycznej partii. Także w III RP działał przeciw polskiemu interesowi na rzecz Rosji. Od lat, aby uwiarygodnić putinowską wersję, kłamie, manipuluje, obraża. Ma na koncie poważne działania…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/762521-leszek-miller-autorytet-konsekwentnie-prorosyjska-postawa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.