Główną bronią współczesnej wojny są terabajty danych
Główną bronią współczesnej wojny są terabajty danych. "Zmiany przyspieszają, a Europa jest beznadziejnie opóźniona"

Zdolność do zbierania i przetwarzania informacji wywiadu elektronicznego i zwiadu kosmicznego ma dziś ogromne znaczenie.
Kiedy broniące się w obwodzie kurskim siły ukraińskie utraciły dostęp do amerykańskich danych wywiadowczych, przestały widzieć pole walki, nie były w stanie odpowiednio wcześnie rozpoznać zbliżających się rosyjskich sił, a także precyzyjnie posługiwać się nowoczesną bronią będącą na jej wyposażeniu. Walczący na pierwszej linii frontu żołnierze stali się w znacznej mierze ślepi i głusi.
Kiedy po kłótni w Białym Domu administracja prezydenta Trumpa zawiesiła przekazywanie Kijowowi danych wywiadowczych, sytuacja walczących ukraińskich żołnierzy zaczęła gwałtownie się pogarszać. „Konsekwencją tej pauzy są setki martwych Ukraińców” – powiedział anonimowo w wywiadzie dla tygodnika „Time”, jeden z oficerów frontowych. „Największym problemem jest morale” – dodał. – Nastroje słabną, bo ukraińska armia traci część swoich zdolności w wojnie nie z powodu Rosji, ale z powodu decyzji Stanów Zjednoczonych”. Rosja wykorzystała swoją chwilową przewagę, przeprowadzając kontrofensywę, w wyniku której odzyskała znaczną część obwodu kurskiego zajętych przez Ukraińców jeszcze latem ub.r.
