Czerska w lupanarze. "Zatarte różnice między dobrem a złem"Czerska w lupanarze. "Kiedy całkowicie są zatarte różnice między dobrem a złem, szlachetnością a podłością"

Totalitarna mentalność, która żadnej sfery życia ludzkiego, nawet tej najbardziej intymnej, nie zostawi wolnej od chorej, lewicowej ideologii.
Cykle artykułów dziennikarzy Agory o nierządzie, ta prymitywna promocja prostytucji, to nie jest dzieło przypadku. Nie chodzi o kliki, na których się zarabia, ale o budowę świata, w którym jesteśmy odzierani z godności.
Gdy się podejmuje taki temat, to trudno jest nie unurzać siebie i czytelników. Nie udało się to nawet ojcowi Kościoła, jak św. Augustyn, czy jednemu z największych teologów, jak św. Tomasz z Akwinu. I oni, pisząc o prostytucji, używali języka, który dziś określamy jako godny brukowca. Mieli jednak szczęście, że nie musieli mierzyć się z jej infantylną, skrajnie głupią i szkodliwą promocją, jaką uprawiają różne odnogi „Gazety Wyborczej”.
