Zaskakujący finał incydentu na lotnisku Myśleli, że to terroryści. Zaskakujący finał incydentu na lotnisku

W weekend na lotnisku w Lipsku zauważono uszkodzony płot. Poderwano na nogi wszystkie służby – ale okazało się, że tym razem nie byli to sabotażyści ani terroryści.
O lotnisku w Lipsku, które jest używane także przez NATO, głośno zrobiło się na początku zeszłego miesiąca. W nocy z 4 na 5 września doszło na nim do ataku na ukraińskie samoloty, w którym sprawcy – mający najprawdopodobniej powiązania z rosyjskimi służbami – użyli dronów z materiałami wybuchowymi. Jeden z nich zderzył się także z podchodzącym do lądowania samolotem towarowym. Na szczęście ładunki nie wybuchły i skończyło się bez ofiar. 1 września rząd Niemiec oskarżył o ten atak Rosję.
Znaleźli dziurę w płocie
W sobotę, kilka minut po 23, służby lotniskowe zauważyły, że doszło do uszkodzenia przęsła okalającego je płotu. Ślady pokazały, że płot został staranowany przez samochód, którego kierowca wjechał kilka metrów na teren lotniska, po czym się wycofał i uciekł.
Jak donosi portal Aviation24.be, uszkodzony płot znajdował się w północnej części lotniska, w pobliżu trzech samolotów An-124 rosyjskiej Grupy Wołga-Dniepr, które zostały na nim zatrzymane po wybuchu wojny.
Co zrozumiałe wobec wcześniejszego incydentu, uszkodzenie płotu na to lotnisko wywołało alarm. Zamknięto jeden z pasów startowych, a funkcjonariusze lokalnej i federalnej policji kilkukrotnie przeszukali teren lotniska, które odgrywa istotną rolę w zaopatrywaniu Ukrainy. Na miejsce ściągnięto także policyjny śmigłowiec i drony. Nie znaleziono jednak nikogo, kto nie powinien tam być, ani żadnych podejrzanych przedmiotów.
Sami zgłosili się na prokuraturę
Tajemnica wyjaśniła się w niedzielę. Tego dnia do prokuratury kryminalnej w Lipsku zgłosili się dwaj mężczyźni, w wieku 20 i 32 lat, którym towarzyszyli prawnicy. Przyznali się, że to oni odpowiadają za uszkodzenie płotu i złożyli wyjaśnienia.
Młodszy mężczyzna przekazał, że wkrótce chce podejść do egzaminu na prawo jazdy, więc wraz ze starszym, do którego należał samochód, udał się w pobliże lotniska, by poćwiczyć jazdę. W trakcie tych ćwiczeń stracił panowanie nad pojazdem i staranował płot. Spanikowani mężczyźni oddalili się z miejsca zdarzenia.
Teraz policja sprawdza, czy mówił prawdę. Samochód został odnaleziony przez śledczych na terenie jednego z komisów, policja zarządziła jego zatrzymanie i przeszukanie. Postępowanie wobec młodszego mężczyzny jest prowadzone pod kątem prowadzenia auta bez prawa jazdy i ucieczki z miejsca wypadku. Policjanci sprawdzają także, czy starszy mężczyzna dopuścił świadomie, by jego auto prowadziła osoba bez uprawnień.
źr. wPolityce za Anadolu Agency, WP.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



