WIDEO

Wstrząs we Włoszech! Zamieszki przy słynnej katedrzeWstrząs we Włoszech! Zamieszki przy słynnej katedrze

mid-epa13311956.webp
EPA/MATTEO CORNER Dostawca: PAP/EPA. / Brutalne demonstracje we Włoszech
FacebookTwitter

Zamieszki zapoczątkowane we Francji po Belgii rozpływają się na kolejne państwa. Na centralnym placu przed katedrą w Mediolanie doszło w sobotę do gwałtownych starć manifestantów z policją. Funkcjonariusze odparli atak grup demonstrantów, którzy obrzucili ich kamieniami i spowodowali zniszczenia.

Setki osób wyszły na ulice w centrum stolicy Lombardii, by zaprotestować przeciwko wysokim kosztom życia. Włoskie media podkreślają, że demonstracja została zwołana równolegle z protestami we Francji.

Na Piazza Duomo, gdzie znajduje się słynna katedra i galeria handlowa Wiktora Emanuela II, kilkuset manifestantów zaatakowało policjantów i uszkodziło ich pojazdy. Wzniecili też pożar, podpalając stoliki restauracyjne. Siły policji odpowiedziały użyciem gazu łzawiącego.

Grupa protestujących próbowała wedrzeć się do Galerii Wiktora Emanuela II, którą policja nakazała zamknąć.

Zamieszki potępiła premier Włoch Giorgia Meloni. Zaapelowała do centrolewicowej opozycji, by jednoznacznie potępiła przemoc.

Protesty w Portugalii 

Do protestów dochodzi także w Portugalii. 

Kilkadziesiąt tysięcy osób wzięło w sobotę udział w największych miastach Portugalii w protestach przeciwko rosnącym kosztom życia, w szczególności wysokim cenom wynajmu mieszkań.

Największy protest odbył się po południu w centrum Lizbony z inicjatywy największej centrali związkowej kraju CGTP. W wydarzeniu uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.

„Życie jest za drogie!”, „Podnieście pensje!”, „Płace sprawiedliwe dla wszystkich!” – skandowali protestujący na ulicach portugalskiej stolicy.

Poza Lizboną odbyły się mniejsze protesty z udziałem kilku tysięcy osób w Porto, Coimbrze oraz w maderskim Funchal.

Wieczorem manifestanci na lizbońskim placu Rossio oraz na placu Jana I Dobrego w Porto rozpoczęli rozbijanie namiotów. Policja przekazała, że w żadnym z tych miejsc demonstranci nie otrzymali pozwolenia na tworzenie koczowisk.

Protest w Porto prowadzony jest od ponad tygodnia w centrum miasta. W czwartek policja użyła tam siły, aby usunąć z zajmowanego przez manifestantów placu namioty. W konfrontacji z funkcjonariuszami rannych zostało około 40 osób.

Podczas sobotnich protestów w Lizbonie i Porto demonstranci domagają się też, by policja zaniechała stosowania przemocy wobec demonstrantów.

W ciągu ostatniego roku ceny żywności i paliw wzrosły w Portugalii średnio o 15 proc., głównie z powodu kryzysu na Bliskim Wschodzie. Doszło również do ponad 10-procentowego wzrostu cen wynajmu mieszkań.

Najwięcej za wynajem trzeba zapłacić w głównych miastach Portugalii: Lizbonie i Porto, gdzie średnio cena za metr kwadratowy wynajmowanego mieszkania oscyluje na poziomie 18-25 euro.

Niewykluczone, że protesty rozszerzą się na kolejne kraje. Pojawiają się doniesienia, że może dojść do nich m.in. w Grecji, Austrii i Niemczech. 

as/źr. wPolityce.pl za PAP i X 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.