To koniec Merza? Wiemy, czy kanclerz odejdzie!To koniec Merza? Wiemy, czy kanclerz odejdzie!

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz odniósł się do spekulacji o jego ewentualnej dymisji. Chadeccy premierzy landów spotkali się wczoraj wieczorem w Berlinie, natomiast dziś zebrało się kierownictwo CDU. Czy na którymś ze spotkań rzeczywiście stanęła kwestia zmian na szczytach władzy?
Ani wczoraj wieczorem, ani dziś przed południem nikt nie podniósł żadnej kwestii personalnej
- powiedział w poniedziałek kanclerz Niemiec.
Na konferencji prasowej w poniedziałek Merz wezwał, by władze federalne i kraje związkowe „trzymały się razem”.
„Nowa forma współpracy”
Zapowiedział, że w najbliższym czasie odbędą się rozmowy z premierami krajów związkowych o kierunku dalszych działań.
Znajdziemy nową formę współpracy
- zapewnił.
Historycznym zadaniem koalicji tutaj, w Berlinie, oraz całego politycznego centrum jest przygotowanie naszego kraju na najbliższe lata i zmierzenie się ze wszystkimi problemami
-ocenił Merz.
Chodzi ni mniej, ni więcej, tylko o demokratyczną przyszłość naszego kraju
– dodał.
"Poważny cios"
Wiem, że zarówno w wyborach landowych dwa tygodnie temu w Saksonii-Anhalcie, jak i we wczorajszych wyborach polityka federalna odegrała dużą rolę, podobnie jak moja osoba
- stwierdził Merz na konferencji prasowej w Berlinie.
Zarazem w jego ocenie „przyczyny wykraczają poza kwestię mojej osoby”.
Jesteśmy świadkami głębokiej zmiany systemu partyjnego w Niemczech, podobnie jak w wielu innych krajach świata
- stwierdził.
Brak wejścia CDU do parlamentu Meklemburgii-Pomorza Przedniego Merz nazwał „poważnym ciosem”, którego „skutki będziemy odczuwać jeszcze długo”.
jj/źr. wPolityce.pl za PAP
