Saakaszwili: "Uciekający Rosjanie stanowią zagrożenie..."
Saakaszwili: „Masowa ucieczka rosyjskich poborowych do Gruzji tworzy duże zagrożenie demograficzne dla tego małego kraju"

„Im więcej tych mężczyzn trafi do Gruzji, tym mniej zginie Ukraińców”.
Rosjanie, którzy uciekają do Gruzji przed mobilizacją, stanowią zagrożenie demograficzne dla tego małego kraju – ocenił b. prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, który odbywa w tym kraju karę więzienia za „nadużycia władzy”.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: SPRAWDŹ, ilu Rosjan już zmobilizowano. Część z nich trafi na Białoruś. „Zupełnie nie nadają się do walki”; „Nie ma żadnego pożytku”
CZYTAJ TAKŻE: Gruzini mają dość rosyjskich dezerterów. Zgotowali im piękne „powitanie”! „Rosja zabija”; „Nie jesteście tu mile widziani”
Saakaszwili o uciekających Rosjanach
Jak podaje Radio Swoboda, Saakaszwili opublikował na Facebooku oświadczenie, w którym przestrzega przed napływem rosyjskich mężczyzn w wieku poborowym.
Według niego „masowa ucieczka rosyjskich poborowych do Gruzji tworzy duże zagrożenie demograficzne dla tego małego kraju, a także poważny problem bezpieczeństwa”.
Jednocześnie, jak zaznaczył, nie jest on gotów oceniać decyzji gruzińskich władz o wpuszczaniu Rosjan, ponieważ „im więcej tych mężczyzn trafi do Gruzji, tym mniej zginie Ukraińców”.
A dla Gruzji to jest ważne
— podkreślił.
Saakaszwili, który był prezydentem Gruzji w latach 2004-2007 i 2008-2013, zaapelował też do obywateli, by „stale przypominali przybyłym, że są okupantami” (w tym terytoriów gruzińskich - PAP) i pilnowali, by „nie skupowali oni gruzińskich dowodów”. W ten sposób mogliby oni bowiem uzyskać możliwość wpływania na wewnętrzną politykę kraju.
Zdaniem Saakaszwilego trzeba „stwarzać bodźce”, by Rosjanie wyjeżdżali do Turcji i do innych krajów.
Radio Swoboda podaje, że ok. 23 tys. Rosjan posiada obecnie nieruchomości w Gruzji. Większość z nich nabyła je już po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę.
Oświadczenie na Facebooku Saakaszwilego zostało opublikowane w językach ukraińskim i rosyjskim.
Były prezydent w więzieniu
Były prezydent Gruzji, obecnie będący obywatelem Ukrainy, przyjechał do Gruzji po ośmiu latach nieobecności jesienią 2021 r., pomimo ciążących na nim prawomocnych wyroków za nadużycia władzy w czasie sprawowania urzędu i niemal natychmiast został zatrzymany. On sam uważa, że postępowania karne wobec niego, wszczęte po dojściu do władzy oponentów z Gruzińskiego Marzenia, są motywowane politycznie.
Po ogłoszeniu w Rosji 21 września „częściowej mobilizacji” z kraju zaczęli masowo wyjeżdżać mężczyźni. Część z nich kieruje się do Gruzji, przekraczając granicę lądową na przejściu Wierchnij Łars-Kazbegi.
olnk/PAP
