Pełczyńska-Nałęcz na wylocie! "Donald drwi z niej już otwarcie"
Pełczyńska-Nałęcz na wylocie! "Donald drwi z niej już otwarcie"

Z ustaleń Onetu wynika, że niedługo możemy być świadkami rewolucji w rządzie Donalda Tuska. Jedną z głównych "faworytek" do usunięcia ma być liderka Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Z ustaleń Onetu wynika, że niedługo możemy być świadkami rewolucji w rządzie Donalda Tuska. Jedną z głównych „faworytek” do usunięcia ma być… liderka Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. A co z ministrami, którzy powinni ponieść polityczną odpowiedzialność za aferę szpitalną?
Według Onetu nastroje w koalicji rządowej są fatalne.
Klimat jest jak w 2014 r. po wybuchu afery podsłuchowej, czyli taśm z „Sowy i Przyjaciół”. Już wtedy czuliśmy, że wszystko to idzie w bardzo złą stronę
— powiedział portalowi anonimowy „doświadczony parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej”.
Widmo porażki
Według portalu Donald Tusk ma planować radykalny reset w obozie władzy, ponieważ w obecnym składzie rząd czeka wyborcza porażka podczas przyszłorocznych wyborów.
Według ich ustaleń jedną z najbardziej prawdopodobnych zmian w rządzie będzie usunięcie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderki Polski 2050.
Ciemne chmury nad Pełczyńską-Nałęcz
Otoczenie premiera ma wskazywać, że chęć usunięcia minister to nie tylko efekt personalnego konfliktu, ale konsekwencja działań Polski 2050 pod rządami Pełczyńskiej-Nałęcz, która coraz krytyczniej wypowiada się na temat własnego rządu.
Donald na posiedzeniach rządu już nie ukrywa, że jego współpraca z Pełczyńską-Nałęcz to dla niego przykra konieczność. Drwi z niej już otwarcie, zresztą część jego ministrów robi po kątach to samo
— powiedział Onetowi anonimowy „ważny urzędnik”.
Tusk ma mieć w pamięci także działania Pełczyńskiej-Nałęcz podczas wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski.
Gra „va bank”
Onet.pl zwraca uwagę, że usunięcie minister mogłoby spowodować rozpad koalicji rządzącej, ponieważ Polska 2050, chociaż jest słaba w sondażach, to jej posłowie są potrzebni do utrzymania większości.
Według portalu w KO ma być jednak coraz głośniej słychać dyskusje o tym, czy większym problemem byłby potencjalny konflikt, niż wejście w kampanię z minister, która jest krytyczna wobec premiera.
To zresztą ciekawe, że gdy padają hasła o „rewolucji” i „resecie” w wykonaniu Donalda Tuska, to jako pierwsze wymieniono nazwisko koalicjantki, która otwarcie krytykuje wspólny rząd. A gdzie minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda i szef MSWiA, lider warszawskich struktur KO Marcin Kierwiński? Afera szpitalna nie ma znaczenia dla przyszłych wyborów? Najwidoczniej widzimy klasyczną polityczną ucieczkę do przodu i próbę skonsumowania mniejszego koalicjanta.
Czytaj także
as/Onet.pl.
