Niemcy piszą o "brunatnej nienawiści" Polaków wobec UkraińcówNiemcy piszą o "brunatnej nienawiści" Polaków wobec Ukraińców

FacebookTwitter

Przez Polskę przetacza się „brunatna fala”, a „polscy neonaziści” urządzają na ulicach polowania na uchodźców wojennych z Ukrainy – taki obraz naszego kraju maluje niemiecki dziennikarz Til Biermann z tabloidu „Bild”.

Wydawać by się mogło, że Niemcy są ostatnim krajem, który ma prawo pouczać Polaków czy to w kwestii nazizmu, czy to w kwestii relacji z Ukrainą czy polityki wobec Rosji. Kraj, który jeszcze niedawno nad głowami Polaków i Ukraińców budował z Putinem gazociągi Nord Stream, a jeszcze w pierwszym roku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę zachowywał się co najmniej dwuznacznie, dzisiaj pochyla się nad losem Ukraińców w Polsce.

Niemcy: A w Polsce Ukraińców biją!

Til Biermann z niemieckiego dziennika "Bild" pisze o "polowaniach na Ukraińców” na ulicach polskich miast.

Sami Polacy nazywają to „brunatną falą”. Neonaziści, chuligani i skrajna prawica w ich kraju coraz bardziej otwarcie podżegają przeciwko Ukraińcom

- czytamy.

Niemiecki dziennikarz podkreśla, że „napięta atmosfera coraz częściej przeradza się w przemoc”, a w naszym kraju „,mnożą się ataki” na uchodźców, którzy znaleźli w Polsce schronienie przed wojną Putina.

Jako przykład Biermann wskazuje pobicie we Wrocławiu pary młodych Ukraińców. Para została pobita przez trzech Polaków, a pretekstem miał być ukraiński akcent kobiety –  tak sprawę opisuje autor. Jak zaznacza, że nie był to odosobniony przypadek.

Niemiecki dziennikarz pisze, że w pierwszym półroczu 2026 policja otrzymała 180 zgłoszeń dotyczących przestępstw wobec Ukraińców, co oznacza wzrost o 30 proc. rok do roku, przy czym, w ocenie pracownika "Bilda", liczba niezgłoszonych przypadków "zapewne jest wysoka". „Zapomniał” jedynie, że przestępstwo przestępstwu nierówne, a wobec Ukraińców w naszym kraju najczęstsze są przestępstwa pospolite.

Tokenowy Polak bredzi o "brunatnej fali" 

Dla uwiarygodnienia artykułu, pisanego w jednym, antypolskim tonie, o sprawę zapytano Przemysława Wojcieszka, polskiego pisarz i reżyser, który we własnej twórczości wyraźnie zaznacza swoje liberalno-lewicowe poglądy. W taki sposób skomentował rzekomą "falę nienawiści" wobec Ukraińców.

W Polsce można mówić i pisać, co się chce. Na TikToku i X bez przerwy produkuje się propagandowe bzdury przeciwko Ukraińcom

– podkreśla.

Zdaniem Wojcieszka, nad krajem tego lata przetoczyła się „brunatna fala”.

Jeśli skrajna prawica dojdzie do władzy, zrobi obrzydliwe rzeczy z Ukraińcami – i wyjdzie z UE”

– straszy Wojcieszek. 

Ukraińcy uciekają przez "polskich faszystów"

W podobnym tonie pisze lewicowy dziennik "Die Tageszeitung" z Berlina. Podkreślają oni, że wzrosła liczba przypadków napaści na Ukraińców w Polsce. 

Autor artykułu Mathias Brüggmann zwrócił także uwagę, że od 2022 roku znaczna część Ukraińców, którzy przybyli do Polski, zdążyła już wyjechać. Jego zdaniem ataki "polskich nacjonalistów" mogły się do tego przyczynić. 

Polska utrudnia teraz Ukraińcom życie na wielu płaszczyznach: już sam wjazd autobusem, pociągiem czy samochodem wiąże się z czasem oczekiwania na granicach, często sięgającym nawet 16 godzin. Według sondażu instytutu CBOS 52 procent społeczeństwa jest przeciwko dalszemu przyjmowaniu Ukraińców, podczas gdy w 2022 roku 94 procent było za 

- pisze TAZ. 

Niemcy wskazali winnego: Karol Nawrocki i polska prawica

"Die Tageszeitung" próbuje także przypisać winę za antyukraińskie napaście politykom polskiej prawicy, w tym również polskiego prezydenta. Jak twierdzi w rozmowie z TAZ Mirosław Skórka, przewodniczący Stowarzyszenia Ukraińców w Polsce, wybrany w 2025 roku prezydent Karol Nawrocki uważa, że „Polska jest lepsza i silniejsza od Ukrainy”.

To wynika z „postkolonialnego poczucia wyższości

- uważa Skórka. 

TAZ dodaje z kolei, powołując się na profesora Leszka Balcerowicza, że nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla antyukraińskich nastrojów, bowiem "bez Ukraińców PKB miałoby być 7 procent niższe".

Ukrainka w Polsce: "Nie mogę się doczekać, aż stąd wyjadę"

Na koniec hit! Niemiecki dziennik rozmawiał z domniemaną Ukrainką z Charkowa mieszkającą w Polsce. Ma ona twierdzić, iż "nie może się doczekać dnia, gdy z rodziną wróci do domu, gdzie wreszcie nie będą czuli się niemile widziani".

I dlatego, że chcę wtedy zobaczyć, co Polacy zrobią, kiedy nas wszystkich już nie będzie

– twierdzi rzekoma mieszkanka Charkowa.

jj/kh/źr. wPolityce.pl za DW.com

 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.