Netanjahu zignorował ostrzeżenia ZEA przed atakiem HamasuNetanjahu zignorował ostrzeżenia ZEA przed atakiem Hamasu

FacebookTwitter

Premier Izraela Benjamin Netanjahu na kilkanaście dni przed atakiem Hamasu 7 października 2023 r., w którym zginęło ok. 1200 osób, został ostrzeżony przez prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohammeda bin Zajeda. "Netanjahu otrzymał informację, że ta palestyńska grupa przygotowuje się do poważnego zamachu" - podał dziś izraelski dziennik „Haarec”.

Na ok. 10 dni przed zamachem Zajed rozmawiał z Netanjahu telefonicznie przez 45 minut. Prezydent ZEA ostrzegł izraelskiego premiera, że przywódca Hamasu w Strefie Gazy Jahja Sinwar planuje „poważną operację” przeciwko Izraelowi, który powinien być na to przygotowany - napisali dziennikarze, opierając się na zagranicznych źródłach.

Netanjahu nic nie zrobił z tymi ostrzeżeniami

- podkreślili dziennikarze Szlomi Eldar i Rut Juwal, którzy na łamach gazety „Haarec” opublikowali te doniesienia jako część przygotowywanej książki.

To koniec Netanjahu? Sondaż nie pozostawia wątpliwości!

Służby nie otrzymały informacji

Mohammeda bin Zajed miał powiedzieć Netanjahu, że planowany atak Hamasu skończy się nie tylko rozlewem krwi, ale również destabilizacją całego regionu i podważeniem tzw. porozumień abrahamowych - inicjatywy USA z czasów pierwszej prezydentury Donalda Trumpa mającej znormalizować stosunki Izraela i państw arabskich.

Reakcja Netanjahu była względnie spokojna, co zdziwiło Zajeda”; premier zapewnił, że według jego informacji Hamas ma zamiar zaatakować w rejonie Zachodniego Brzegu, a Izrael „jest przygotowany na każdą ewentualność

- relacjonowali autorzy „Haareca”.

Emir miał nadzieję, że mimo chłodnej odpowiedzi, Netanjahu poważnie podejdzie do tej wiadomości i podejmie działania” - przekazał dziennikarzom palestyński doradca Zajeda. Żaden z nich nie wyobrażał sobie, że Netanjahu nie przekaże informacji dalej, do służby bezpieczeństwa Szin Bet, Mosadu i sił zbrojnych, którzy nie dowiedzieli się o ostrzeżeniach emirackiego prezydenta

- dodali autorzy tekstu.

Trump zbeształ Netanjahu! Wyciekła treść rozmowy. "Co ty kur... robisz?"; "Jesteś pier... wariatem"

Netanjahu zaprzecza

Według doniesień „Haareca” władze ZEA dowiedziały się o zagrożeniu ze strony samego Hamasu, który był sfrustrowany brakiem postępów w negocjacjach z Izraelem dotyczących uwolnienia palestyńskich więźniów.

Te doniesienia są „absolutnym kłamstwem

- przekazało biuro Netanjahu poproszone przez „Haarec” o komentarz. Dodano, że izraelski premier nie rozmawiał z prezydentem ZEA w tym okresie i „nie został przez niego ostrzeżony”. Biuro prezydenta Zajeda nie odpowiedziało na prośbę gazety o komentarz.

Benjamin Netanjahu wyznaczył nowego szefa służb, wbrew zakazowi prokurator generalnej. Baharaw-Miara sabotuje prace rządu?

Było też inne ostrzeżenia

Na kilka dni przed atakiem Netanjahu otrzymał także telefonicznie podobne ostrzeżenie od szefa egipskiego wywiadu generała Abbasa Kamela, który alarmował, że Hamas przygotowuje „coś niezwykłego, przerażającą operację” - informował bezpośrednio po 7 października portal Ynet. Netanjahu również zaprzeczył tym doniesieniom.

7 października 2023 r. Hamas przeprowadził ze Strefy Gazy skoordynowany najazd na południowy Izrael, atakując przygraniczne kibuce i miasta. Był to największy atak terrorystyczny w historii kraju, o bezprecedensowej skali i intensywności. Zginęło ok. 1200 osób, a 251 porwano.

Atak Hamasu rozpoczął najdłuższą w historii Izraela wojnę, w której poległo 472 żołnierzy. W wojnie w Strefie Gazy zginęło 73,6 tys. Palestyńczyków, a półenklawa została niemal doszczętnie zniszczona. Od zamachu 7 października Izrael pozostaje niemal w nieustannej wojnie, walcząc również m.in. z libańskim Hezbollahem czy Iranem.

Od chwili ataku opozycja i duża część izraelskiego społeczeństwa oskarża Netanjahu m.in. o zaniechania przed zamachem, nieodpowiednią reakcję na sam najazd i złą strategię podczas wojny. Premier konsekwentnie odmawia ustanowienia niezależnej komisji śledczej, która miałaby to kompleksowo zbadać, czego domaga się opozycja.

Atak sprzed blisko trzech lat jest też jednym z głównych tematów toczącej się w Izraelu kampanii przed wyborami parlamentarnymi 27 października.

Netanjahu otrzymał dziesiątki ostrzeżeń przed 7 października i wszystkie zignorował

- napisał w serwisie X lider największej listy opozycji Gadi Eisenkot, podkreślając, że premier nie nadaje się do pełnienia tej funkcji.

Na Netanjahu ciąży osobista, bezpośrednia odpowiedzialność za katastrofę, która doprowadziła do śmierci tysięcy Izraelczyków, gdy sprawował urząd. (...) Nie zszedł na teren, nie ostrzegł szefów systemu bezpieczeństwa, nie przygotował Izraela na atak i nie zwołał gabinetu

- dodał inny lider opozycji Naftali Benet.

koal/źr. wPolityce.pl/Haarec/X/PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.