Netanjahu żartobliwie odpowiedział na plotki o swojej śmierciNetanjahu żartobliwie odpowiedział na plotki o swojej śmierci. Wrzucił nagranie z... kawiarni. "Chcesz policzyć, ile mam palców?"

Izraelski premier Benjamin Netanjahu opublikował nagranie wideo z cukierni niedaleko Jerozolimy, wyśmiewając pogłoski rozpowszechniane przez irańskie media państwowe, jakoby miał nie żyć lub zostać rannym.
Izraelski premier Benjamin Netanjahu opublikował nagranie wideo z cukierni niedaleko Jerozolimy, wyśmiewając pogłoski rozpowszechniane przez irańskie media państwowe, jakoby miał nie żyć lub zostać rannym.
Na nagraniu zamieszczonym na koncie premiera na platformie X uśmiechnięty Netanjahu zamawia kawę z mlekiem i odpowiada na uwagę swojego doradcy: „W sieci mówi się, że pan nie żyje”.
Oddałbym życie za kawę, tak jak oddałbym życie za mój naród
— odparł Netanjahu.
Chcesz policzyć, ile mam palców?
— dodał, pokazując po kolei obie dłonie i nawiązując do spekulacji, związanych z nagraniem jego wystąpienia telewizyjnego zamieszczonego na X w czwartek. Niektórzy użytkownicy twierdzili, że widzą sześć palców, sugerując, że materiał ten został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.
„Bądźcie czujni i przestrzegajcie instrukcji obrony cywilnej”
Premier zwrócił się także do mieszkańców Izraela, który jest ostrzeliwany przez Iran w odwecie za rozpoczętą przez Waszyngton i Izrael wojnę przeciwko temu krajowi.
Bądźcie czujni i przestrzegajcie instrukcji obrony cywilnej. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby ułatwić wam życie, jak tylko będzie to możliwe
— powiedział Netanjahu.
Podsumowując, dodał, że siły izraelskie nadal atakują Iran i libański Hezbollah. Ostatni ze wspomnianych wciągnął Liban w wojnę z Izraelem 2 marca, gdy proirańskie ugrupowanie rozpoczęło ostrzał Izraela w odwecie za zabicie najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego w amerykańsko-izraelskim uderzeniu pierwszego dnia wojny.
Od początku wojny na Bliskim Wschodzie 28 lutego szef izraelskiego rządu odwiedził co najmniej kilka lokalizacji zaatakowanych przez Teheran: szpital, port i bazy wojskowe
— podała agencja Reutera.
Dostęp mediów do tych miejsc był jednak bardzo ograniczony lub wręcz niemożliwy
— dodała.
tkwl/PAP
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
