Mer Lwowa podsłuchiwany? Szokujące informacje Mer Lwowa podsłuchiwany? Szokujące informacje
Mer Lwowa Andrij Sadowy poinformował, że w jego samochodzie służbowym znaleziono urządzenie przypominające sprzęt do podsłuchu. Dodał, że o sprawie zostały powiadomione organy ścigania.
Sadowy opublikował w komunikatorze Telegram nagranie, na którym pokazał płytki z układami scalonymi i przewodami.
Jest antena, jakaś karta SIM, są różne urządzenia. No, prawdopodobnie ma to jakieś zastosowanie. Być może są to urządzenia podsłuchowe, bo trudno inaczej je nazwać
- powiedział.
Według mera podejrzany sprzęt znaleziono po tym, jak w ciągu ostatniego miesiąca dwukrotnie całkowicie rozładował się akumulator samochodu. Zwrócił również uwagę na stukanie dochodzące z jednego z elementów pojazdu. Po jego rozebraniu właśnie znaleziono urządzenie przypominające podsłuch.
Co wiadomo?
Sadowy zaznaczył, że nie wie, kto może być odpowiedzialny za umieszczenie tego sprzętu w jego samochodzie.
Jeśli zostało to zrobione oficjalnie, na podstawie decyzji sądu, przez nasze organy, to w porządku – proszę przyjść i zabrać. Jeśli jest to urządzenie pozostawione bez właściciela, ale może być potrzebne w jakimś postępowaniu, organy ścigania również mogą się temu przyjrzeć
- oświadczył.
Mer przypomniał, że 17 września 2025 roku w jego gabinecie znaleziono urządzenie, które wówczas zostało określone jako podsłuch. Jak informował wtedy Sadowy, urządzenie znajdowało się w jednym z telefonów na jego biurku. Jak zaznaczył, do tej pory nie otrzymał od organów ścigania konkretnych informacji w tej sprawie.
as/źr. wPolityce.pl za PAP
