Magyar zmienia konstytucję! Chce usunąć niewygodnego prezydenta
Magyar zmienia konstytucję! Chce usunąć niewygodnego prezydenta

Parlament Węgier przyjął podczas głosowania poprawkę do konstytucji, która ma na celu usunięcie prezydenta Tamasa Sulyoka, powołanego jeszcze przez poprzedni parlament, w którym większość sprawował Fidesz byłego premiera Viktora Orbana. Peter Magyar realizuje w ten sposób swoją strategię całkowitego przejmowania władzy. Oczywiście usuwanie nieprzychylnego mu prezydenta tłumaczy kwestiami "demokracji".
Poprawka do konstytucji – która wprowadza również m.in. ograniczenie liczby kadencji posłów do trzech oraz utworzenie specjalnego urzędu ds. odzyskiwania i ochrony majątku w celu odzyskania środków sprzeniewierzonych w okresie rządów Orbana – została przyjęta 139 głosami za i sześcioma przeciw.
Otwierając w poniedziałek posiedzenie parlamentu, premier Węgier Peter Magyar oznajmił, że głosowania nad zmianami w ustawie zasadniczej sprawiają, iż jest to „ważny dzień w historii współczesnych Węgier i w procesie przejścia do demokracji”.
Reakcja Fideszu
Posłowie Fideszu zbojkotowali poniedziałkowe posiedzenie parlamentu. W czwartek kilka tysięcy zwolenników Orbana protestowało przed pałacem prezydenckim w obronie Sulyoka; sam Orban nie brał udziału w wydarzeniu.
W związku z zapowiedzią wprowadzenia zmian w konstytucji, Gergely Gulyas złożył w poniedziałek rezygnację z funkcji szefa frakcji parlamentarnej Fideszu.
W sobotę Magyar zapowiedział, że Sulyok będzie miał pięć dni na podpisanie nowelizacji ustawy zasadniczej. „Jeżeli tego nie zrobi, będzie można wszcząć przeciwko niemu procedurę pozbawienia urzędu” – napisał na Facebooku węgierski premier.
Prezydentura Sulyoka
Kadencja Sulyoka – wybranego głosami deputowanych Fideszu i KDNP – trwa do marca 2029 r. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
Prezydent na Węgrzech pełni głównie funkcję reprezentacyjną, może jednak m.in. kierować przyjęte przez parlament ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.
as/PAP
