Magyar prześladuje przyjaciela Polski! Mamy mocny list z aresztuMagyar prześladuje przyjaciela Polski! Mamy mocny list z aresztu

Balázsa Bús, były burmistrz III dzielnicy Budapesztu, znany z wielkiego szacunku do Polski, od czerwca jest przetrzymywany w areszcie śledczym z inicjatywy rządu Petera Magyara. Portal wPolityce.pl dotarł do poruszającego listu, jaki Bús napisał w przeddzień 70 rocznicy rewolucji 1956 roku. Poniżej prezentujemy pełną treść tego listu.
Nie lękam się!
Od 4 miesięcy jestem w więzieniu Csillag w mieście Szeged bezpodstawnie i bezprawnie przetrzymywany przez zastraszoną, zniewoloną i sterowaną przez (premiera – red.) Pétera Magyara Prokuraturę Okręgową komitatu Bács-Kiskun.
Choć dotąd we wszystkim współpracowałem z prokuraturą, odpowiadałem na wszystkie pytania, polityczni zleceniodawcy tego procesu pokazowego chcą ode mnie usłyszeć zeznania sprzeczne nie tylko z prawdą i z rzeczywistością, ale również z moimi przekonaniami. Non possum!
W tym celu od samego początku postępowania nieustannie ograniczają mi możliwość kontaktu, dążąc do uniemożliwienia i zniszczenia moich relacji z członkami rodziny i bliskimi.
Jestem wdzięczny wszystkim ludziom wspierającym ich w tych złych czasach. Tym, którzy podtrzymują nas swoimi modlitwami. Szczególnie wdzięczny jestem za solidarność naszych polskich przyjaciół!
Nie ma żadnych podstaw do przetrzymywania mnie w areszcie. Nie ma ryzyka ucieczki, skoro już przed moim aresztowaniem – wraz z moim adwokatem - poinformowaliśmy organy śledcze, że jestem do ich dyspozycji. Ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa jest również nieprawdziwym i śmiesznym uzasadnieniem, podobnie jak wywieranie wpływu na przebieg postępowania, o czym zresztą prowadzący sprawę prokurator doskonale wie.
Sędzia śledczy Sądu Rejonowego w mieście Kecskemét nie wykonuje merytorycznej pracy, ponieważ powszechnie wiadomo, iż sędziowie w Kecskemét w 100% zatwierdzają wnioski prokuratorskie (co oczywiście rodzi pytanie, po co w ogóle są potrzebni), jednak jeszcze bardziej smutne jest to, że w ten sposób powstała niepodlegająca żadnej kontroli władza prokuratorska, która – jak widać również na moim przykładzie – umożliwia nadużycia. Czy jednak „w ogóle ma sens zajmować się kwestiami legalności w czasach, kiedy bezprawie wpisane jest w samo prawo?” – możemy zapytać, cytując pisarza Andrása Visky’ego.
Péter Magyar w przemówieniu wygłoszonym w Parlamencie oraz w mieście Kisvárda (2 października br. – red.) jednoznacznie wskazał, jakiego wyroku od organów ścigania oczekuje. Jest oczywiste, że jestem ofiarą działań politycznych.
W 1956 roku mój Ojciec, mając 22 lata i służąc jako żołnierz w mieście Esztergom, stanął po stronie rewolucji. Nigdy nie wstąpił do partii.
W 1956 roku moja Matka, mając 20 lat, przeżyła masakrę uliczną urządzoną przez policję polityczną ÁVH na budapesztańskim placu Kossutha. Nigdy nie wstąpiła do partii.
W 1988 roku, mając 22 lata wstąpiłem do Fideszu, aby położyć kres systemowi jednopartyjnemu, ograniczającemu wolność autorytaryzmowi oraz państwu totalitarnemu, które niszczyło pokolenie moich rodziców.
W 1986 roku, 40 lat temu, oficer polityczny w koszarach w mieście Cegléd wraz z wojskowymi służbami wywiadowczymi próbowali mnie zmusić do złożenia fałszywych zeznań, im także to się nie udało.
W 2026 roku, mając 60 lat, stałem się więźniem politycznym odrodzonej nienawiści i władzy bolszewików.
Po 1956 roku w więzieniu Csillag w Szeged duchowi poprzednicy Pétera Magyara stracili męczennika Józsefa Kovátsa.
W tych murach modlę się za nich, a także za rewolucjonistów, których w ramach represji po zrywie niepodległościowym 1956 roku również skazano i osadzono w więzieniu Csillag. Niech ich pamięć będzie błogosławiona.
„Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu;
żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy;
znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni,
obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy.“ (2Kor 4.8-9)
„Dziękuję za wszystko, nawet za moje prześladowania, gdyż dzięki niemu zbliżyłem się do Boga.” (János Esterházy)
Więzienie Csillag, 22 października 2026, wspomnienie św. Jana Pawła II
Balázs Bús - Nie lękam się!
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
