Łukaszenka ma zapalenie mięśnia sercowego? Nowe informacje
Łukaszenka ma zapalenie mięśnia sercowego? Takie informacje przekazuje białoruski opozycjonista. Są też doniesienia o... truciźnie

"Mówiąc prościej, ma chore serce".
Według naszych źródeł Alaksandr Łukaszenka może mieć zapalenie mięśnia sercowego „na tle infekcyjno-alergicznym” - przekazał w niedzielę białoruski opozycjonista i były dyplomata Paweł Łatuszka. Od pięciu dni Łukaszenka nie występuje w przestrzeni publicznej. W mediach pojawiają się także doniesienia, że dyktator z Mińska mógł zostać otruty!
Zgodnie z niektórymi informacjami, które otrzymujemy, Łukaszenka ma „infekcyjno-alergiczne” zapalenie mięśnia sercowego. Mówiąc prościej, ma chore serce
— powiedział Łatuszka na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Został otruty?
Z kolei amerykański dziennikarz i korespondent Kyiv Post Jason Jay Smart przekazał za pośrednictwem Twitterze wiadomość, którą przekazał mu anonimowy białoruski opozycjonista. Według jego informacji:
Łukaszenka miał rozległy zawał mięśnia sercowego, prawdopodobnie został wprowadzony przez lekarzy w śpiączkę farmakologiczną. Rosjanie otruli go tak samo, jak Makieja.
Łukaszenki zabrakło na uroczystości
Jak podało Radio Swaboda, w niedzielę Łukaszenka nie pojawił się na uroczystości w Mińsku z okazji oficjalnego Dnia Flagi, Herbu i Hymnu. Dzień wcześniej, w sobotę, według doniesień mediów, kolumna aut przyjechała wieczorem do rządowego ośrodka medycznego pod Mińskiem.
Słaba forma w Moskwie
Dyskusje o stanie zdrowia Łukaszenki trwają od 9 maja, gdy nie wygłosił on tradycyjnego przemówienia na uroczystości w Mińsku z okazji Dnia Zwycięstwa. Do Mińska powrócił pospiesznie z Moskwy, gdzie odbywała się doroczna defilada wojskowa.
W Moskwie Łukaszenka, na co zwrócono uwagę, nie wziął udziału w roboczym śniadaniu na Kremlu. Następnie zamiast przejść kilkaset metrów od trybuny na Placu Czerwonym do grobu Nieznanego Żołnierza, pokonał ten odcinek samochodem.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Łukaszenka jest ciężko chory? Białoruski dyktator fatalnie prezentował się w Moskwie. Na lotnisko zawiózł go ambulans. WIDEO
POLECAMY TAKŻE: Marek Budzisz: Rozważania o politycznych skutkach śmierci Łukaszenki. Warto byłoby być do tej chwili dobrze przygotowanym
olnk/PAP/Twitter
