Georgescu z Rumunii usuwa się w polityczny cień
Georgescu, który zwyciężył w odwołanych wyborach w Rumunii, odchodzi z polityki: Nie jest to rezygnacja, a odpowiedzialny wybór

Georgescu nie wykluczył powrotu do polityki. "Jeśli pojawi się poważna okazja, która może przynieść prawdziwe korzyści Rumunii i narodowi rumuńskiemu" - przekazał
Calin Georgescu z Rumunii poinformował, że wycofuje się z czynnej polityki. Zapowiedział, że na ten moment nie ma zamiaru brać udziału w jakichkolwiek ruchach politycznych. „Postanowiłem zakończyć swoje aktywne zaangażowanie w proces polityczny, biorąc pod uwagę, że z mojego punktu widzenia etap ruchu suwerennościowego dobiegł końca” - poinformował.
Georgescu rezygnuje
Nie jest to rezygnacja, a odpowiedzialny wybór
— powiedział Georgescu, który wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich w Rumunii w listopadzie ub.r.
Rumuński Sąd Konstytucyjny unieważnił później te wybory.
Postanowiłem zakończyć swoje aktywne zaangażowanie w proces polityczny, biorąc pod uwagę, że z mojego punktu widzenia etap ruchu suwerennościowego dobiegł końca
— przekazał. Dodał, że jego decyzja nie „oznacza osądzania tych, którzy nadal wspierają tę sprawę”.
Nie wykluczył przy tym powrotu do polityki.
Jeśli pojawi się poważna okazja, która może przynieść prawdziwe korzyści Rumunii i narodowi rumuńskiemu
— dodał.
Oświadczenie Georgescu zostało opublikowane wczoraj późnym wieczorem, a więc w dniu, w którym zwycięski kandydat w powtórzonych wyborach prezydenckich Nicusor Dan został zaprzysiężony na urząd.
Po unieważnieniu zeszłorocznych wyborów prezydenckich Georgescu chciał wystartować w powtórzonych wyborach w 2025 r., ale Centralne Biuro Wyborcze odrzuciło jego kandydaturę, powołując się na orzeczenie Sądu Konstytucyjnego o unieważnieniu pierwotnego głosowania.
