Tykająca bomba w Niemczech. Tysiące islamistów gotowych do przemocy!Tykająca bomba w Niemczech. Tysiące islamistów gotowych do przemocy!

mid-epa13135303_2.webp
EPA/FILIP SINGER Dostawca: PAP/EPA. / Po ataku w Berlinie wraca pytanie o bezpieczeństwo
FacebookTwitter

W Niemczech około 9,1 tys. osób o poglądach islamistycznych jest gotowych użyć przemocy, a 446 uznano za stwarzających możliwe zagrożenie o podłożu politycznym i ideologicznym - napisał dziennik „Die Welt”, powołując się na dane niemieckich służb.

Jak wynika z raportu Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV), w Niemczech żyje 28 645 osób o poglądach islamistycznych, 9110 z nich jest gotowych użyć przemocy.

W Berlinie niemiecki kontrwywiad naliczył prawie 2,6 tys. islamistów, z których 980 uchodzi za zorientowanych na przemoc. Do największych grup należą salafici oraz zwolennicy Hamasu i Hezbollahu. Służby nie mają danych na temat członków terrorystycznego Państwa Islamskiego (IS).

Z kolei według Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) 446 osób w Niemczech stanowi potencjalne zagrożenie o podłożu politycznym i ideologicznym. O takich osobach służby zbierają informacje z internetu oraz sieci społecznościowych. Możliwa jest również ich obserwacja oraz kontrola połączeń telefonicznych i wysyłanych wiadomości.

Sobotni atak na Paradę Równości w Berlinie wywołał w Niemczech dyskusję na temat bezpieczeństwa publicznego oraz działań służb wobec osób o radykalnie islamistycznych poglądach. Część polityków chadeckiej CDU opowiedziała się za zaostrzeniem podejścia wobec podejrzanych osób. Konsekwencje polityczne po ataku zapowiedział też kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Niemcy bagatelizują problem 

Politolog i badacz ekstremizmu Hendrik Hansen ostrzegł w rozmowie z berlińskim dziennikiem „Tagesspiegel”, że islamistyczna wrogość wobec osób homoseksualnych jest w Niemczech „systematycznie bagatelizowana”.

W ostatnich latach w całej Europie miały miejsce różne ataki islamistów na osoby queer, w tym kilka zabójstw. Środowisko islamistyczne regularnie atakuje parady równości. Jednak debata publiczna pomija te fakty

- podkreślił Hansen. Jego zdaniem, największym zagrożeniem dla osób queer nie jest prawicowo-populistyczna partia AfD, ale islamizm.

Istnieje zgubna skłonność do bagatelizowania islamizmu jako reakcji na doświadczenia związane z dyskryminacją

- ocenił Hansen.

 Jak zaznaczył politolog, takie podejście w pewnym stopniu usprawiedliwia islamizm, tak jakby przyczyny nie leżały po stronie sprawcy, lecz po stronie społeczeństwa.

Uważam to za fatalne, zwłaszcza że umniejsza to również wysiłki integracyjne tak wielu muzułmanów. Przede wszystkim jednak zwalnia to sprawcę z odpowiedzialności za swój czyn

- wyjaśnił.

Islamistyczny atak 

W sobotę późnym wieczorem 21-letni Abdul B., sympatyk Państwa Islamskiego, wjechał furgonetką w tłum ludzi w alejce w berlińskim parku Tiergarten, nieopodal którego odbywała się Parada Równości. Zginęła obywatelka Polski, a 29 osób zostało rannych. Niemiecka policja prowadziła obławę.

W niedzielę podejrzanego zastrzelono podczas policyjnej obławy na terenie ogródków działkowych w berlińskiej dzielnicy Spandau.

as/źr. wPolityce.pl za PAP 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.