Wyborcy najprawdopodobniej odrzucą w referendum propozycję ograniczenia liczby ludności Szwajcarii do 10 mln osób – wynika z sondażu dla publicznego nadawcy SRG. Plebiscyt w tej sprawie odbędzie się 14 czerwca, a z wielkim niepokojem obserwują go Niemcy.
Zgodnie z wynikami badania opinii przeprowadzonego przez ośrodek GFS Bern ok. 52 proc. Szwajcarów sprzeciwia się pomysłowi ograniczenia liczby mieszkańców, a ok. 45 proc. go popiera.
Sondaż przeprowadzono w dniach 19–27 maja na próbie liczącej 19,4 tys. osób. Granica błędu statystycznego to ok. 2,8 proc.
W badaniu przeprowadzonym w kwietniu 47 proc. respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem limitu, 47 proc. – przeciw. We wcześniejszym równie dużym badaniu, zleconym przez zuryski dziennik „Tages-Anzeiger”, zwolenników tego rozwiązania było więcej niż przeciwników (52 proc. do 46 proc.).
„Nie dla 10 milionów!”
W zaplanowanym na 14 czerwca referendum Szwajcarzy zagłosują nad zaproponowanym przez Szwajcarską Partię Ludową (SVP) projektem „Nie dla 10 milionów!” dotyczącym liczby stałych mieszkańców kraju do 2050 r. Projekt przewiduje, że już po przekroczeniu progu 9,5 mln mieszkańców rząd byłby zobligowany m.in. do drastycznego utrudnienia procedur azylowych i pobytowych. Po osiągnięciu progu 10 mln Szwajcaria musiałaby też wypowiedzieć obowiązującą od ponad 20 lat umowę z Unią Europejską o swobodnym przepływie osób.
Szwajcaria wyrzuci Niemców?
W związku z inicjatywą SVP na łamach tygodnika „Der Spiegel”, cytowanego przez Deutsche Welle, Niemcy wyrazili spore obawy. Zauważyli, że ustalenie takiego odgórnego limitu wymagałoby znacznego ograniczenia imigracji.
Według szwajcarskiego urzędu statystycznego przekroczenie 10 mln ludności może nastąpić ok. 2040 roku. Żeby tak się nie stało, liczba imigrantów z Europy musiałaby zostać drastycznie zmniejszona. A gdyby zastosowano prawo dżungli, Niemcy prawie na pewno zostaliby wyrzuceni jako pierwsi
— czytamy.
Sprzeciw wobec projektu
Obecny rząd sprzeciwia się inicjatywie SVP. Dąży do wzmocnienia więzi z UE i podkreśla, że odwrotny kierunek zaszkodzi handlowi i rynkowi pracy, a w konsekwencji – całej gospodarce i zamożności kraju. Brak współpracy z Unią na polu imigracji miałby się również odbić negatywnie na bezpieczeństwie państwa. Władze odwołują się przy tym do humanitarnych tradycji państwa szwajcarskiego.
Zwolennicy limitu przekonują, że wzrost imigracji spowoduje kryzys mieszkaniowy, wzrost czynszów i przeciążenie transportu, oświaty, ochrony zdrowia i innych usług publicznych.
Kwestia ludności stała się przedmiotem debaty publicznej wskutek obecnego gwałtownego wzrostu liczby mieszkańców, która w latach 2002–25 zwiększyła się z 7,3 mln do 9,1 mln, tj. o 1,8 mln. Według oficjalnych danych z 2024 r. ponad 27 proc. mieszkańców Szwajcarii to cudzoziemcy.
PAP/Deutsche Welle
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/762232-ten-kraj-moze-wprowadzic-limit-ludnosci-my-ucierpimy-pierwsi
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.