Czy Belgia sama skazuje się na zagładę wyrzekając się chrześcijańskiej tożsamości? Od kilku lat robi wszystko, by nie urazić uczuć muzułmanów

fot.youtube.pl
fot.youtube.pl

Kilkadziesiąt lat temu Belgia była krajem katolickim. Dziś trudno powiedzieć. Bruksela ma kilka dzielnic zamieszkanych przede wszystkim przez muzułmanów, stanowią oni zresztą już jedną czwartą mieszkańców belgijskiej stolicy. Mieszkańcy kraju robią za to wszystko, by migrantów nie urazić.

Kilka przykładów na samozagładę Belgii:

Muzułmanie w Brukseli, tak jak ci mieszkający w Paryżu i Berlinie, nie zasymilowali się, tylko stworzyli enklawy świata islamskiego w Europie. W Belgii jedne z najpopularniejszych imion nadawanych noworodkom to od kilku lat Mohammad i Ahmed.

Kraj coraz bardziej wypiera się swojej chrześcijańskiej tożsamości. W Brukseli już w 2013 roku zrezygnowano w czasie Bożego Narodzenia z miejskiej choinki, aby nie ranić wrażliwości muzułmanów. Władze kraju, jak alarmowało Radio Watykańskie, postanowiły zgodzić się na usunięcie ze szkolnych kalendarzy wszystkich nazw, które kojarzą się z chrześcijaństwem, by nie drażnić wyznawców innych religii, szczególnie islamu. We francuskojęzycznej części kraju miały być ferie wiosenne, ferie zimowe zamiast Świąt wielkanocnych i Bożonarodzeniowych.

Belgia to również kraj w którym dozwolona jest eutanazja. Zalegalizowano ją już w 2002 r., ale od tego czasu prawo tak się zliberalizowało, że pozwala nawet na zabijanie dzieci. By o to poprosić, nie trzeba być poważnie chorym wystarczy tylko oficjalnie zadeklarować „niechęć do dalszego życia”. W 2003 r. odnotowano w tym kraju 235 przypadków eutanazji, zaś dziesięć lat później aż 1816, co oznacza wzrost o ponad 600 proc.

Gdy katolicki dom spokojnej starości odmówił eutanazji chorej 74-letniej kobiecie został podany do sądu.

Belgijska deputowana Petra de Sutter zaproponowała stworzenie międzynarodowych regulacji prawnych, które dopuszczałyby „macierzyństwo zastępcze”. Członkowie Komisji Europejskiej na szczęście uznali, że proceder surogacji w każdym przypadku narusza prawa dziecka, jak i kobiety. Pomysł belgijskiej deputowanej byłby de facto ukłonem w stronę par homoseksualistów, którzy chcieliby żeby jakaś kobieta, za pieniądze urodziła im dziecko.

Według danych policji z roku 2013 w Belgii zarejestrowano 673 profanacje kościołów i miejsc kultu religijnego. Dane belgijskie dotyczą jedynie świadomych aktów wandalizmu, nie uwzględniają np. kradzieży na cmentarzach.

Czy Belgia sama nie skazuje się na islamizację i zagładę? Kraj sam dobrowolnie odwraca się od swoich chrześcijańskich korzeni. Europejscy politycy również dobrowolnie ustępują migrantom. W imię czego? Pustych gestów solidarności?

ZOBACZ TEŻ:

Zamachy w Belgii. Zmienicie profilówki, zapalicie znicze, pogadacie bez sensu o tolerancji. I nie zmieni się nic…

Gdy rozum poszedł w odstawkę, pozostaje już tylko płacz. Europa, jaką znamy, powoli się kończy. By ja uratować należałoby cofnąć skutki chybionej polityki multi-kulti

ann/Radio Watykańskie

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...