Mundial dostarcza nie tylko rozrywki kibicom, ale przynosi również piękne i emocjonalne historie! 40-letni bramkarz debiutującej na mistrzostwach świata reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka najpierw zachwycił kibiców świetną grą przeciwko Hiszpanii i Urugwajowi, a potem wzruszył ich do łez opowieścią o matce, która przez problemy wizowe nie mogła przyjechać do USA. Dzięki wyjątkowej interwencji zdążyła jednak na kolejny mecz syna. A to dopiero początek niezwykłej historii Vozinhii, którego imię również skrywa rodzinny „sekret”.
Debiutująca w piłkarskich mistrzostwach świata reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka po remisie z Hiszpanią 0:0, tym razem zremisowała 2:2 z Urugwajem. - Staramy się spełnić kolejne marzenie, jakim jest awans do fazy pucharowej - powiedział trener Bubista.
Chcieliśmy rywalizować na najwyższym poziomie i to właśnie robiliśmy w tych dwóch meczach. Staramy się spełnić kolejne marzenie, jakim jest awans do fazy pucharowej. Myślę, że mamy pełne prawo tak myśleć
— podkreślił szkoleniowiec.
Wzruszające! 40-letni bramkarz i jego matka
Z pewnością bohaterem reprezentacji Republiki Zielonego Przylądka, niewielkiego, półmilionowego kraju, został 40-letni bramkarz Josimar Jose Evora Dias, czyli Vozinha, na co dzień mieszkający w Portugalii.
Z występem kabowerdyjskiego reprezentanta wiąże się niezwykle wzruszająca historia! Matka piłkarza początkowo nie mogła obejrzeć z trybun historycznego meczu swojej drużyny z Hiszpanią, ponieważ… nie otrzymała na czas wizy do USA.
Nie udało jej się tu dotrzeć z powodu wizy i pieniędzy, które musimy za nią zapłacić. Nie zdążyliśmy, a bardzo chciałbym, żeby tu była
— mówił ze łzami w oczach piłkarz, który na co dzień gra w drugiej lidze portugalskiej.
To wywołało poruszenie wśród kibiców, ale nie tylko. Ostatecznie, po interwencji amerykańskich urzędników, procedura została przyspieszona. Dzięki temu kobieta zdążyła na spotkanie z Urugwajem i mogła osobiście wspierać syna z trybun.
Nagrania i zdjęcia matki piłkarza (w tym ze spotkania z prezydentem FIFA Giannim Infantino) obiegają sieć, zdobywając ogromną popularność!
Imię na cześć Brazylijczyka Josimara
Kabowerdyjski bramkarz Josimar Evora Dias, znany jako Vozinha, mógł spotkać się z matką, a co więcej, został też zaproszony na urodziny do legendarnego obrońcy Brazylii Josimara! Były gwiazdor „Canarinhos” chce osobiście poznać golkipera po wyznaniu przez niego, że swoje imię zawdzięcza właśnie Brazylijczykowi.
Na zwierzenia bramkarza Republiki Zielonego Przylądka przyszło po poniedziałkowym meczu z Hiszpanią w grupie H, w którym niespodziewanie Cabo Verde, debiutujące na mistrzostwach świata, zremisowało 0:0. Bohaterem spotkania był właśnie Vozinha, który po spotkaniu w rozmowach z dziennikarzami opowiadał o sobie i swojej rodzinie.
Kabowerdyjski piłkarz ujawnił, że wpływ na nazwanie go imieniem Josimar miała dobra postawa brazylijskiego obrońcy Josimara na mundialu w 1986 r. Kilka dni wcześniej, 3 czerwca, na wyspie Mindelo przyszedł na świat przyszły golkiper Cabo Verde.
Po dwóch golach Josimara zdobytych na mundialu w meczach z Irlandią Północną oraz Polską ojciec Vozinhii uznał, że jego syn powinien nosić imię na cześć brazylijskiego piłkarza. Tak też się stało.
Wydawany w Praii, stolicy Republiki Zielonego Przylądka, dziennik „A Nacao” odnotowuje, że blisko 65-letni Josimar niebawem wyda książkę o swoim życiu i karierze piłkarskiej. Jej publikacja zbiegnie się z urodzinami Brazylijczyka.
Szczególnie wspominanym wydarzeniem podczas planowanej przez Josimara uroczystości ma być jego udział w mundialu w Meksyku przed 40 laty, na którym Brazylijczyk zdobył jednego z najpiękniejszych goli w tym turnieju. Strzelił go Polakom.
W meczu 1/8 finałów mundialu 16 czerwca 1986 r. Josimar minął trzech polskich piłkarzy i oddał silne uderzenie z bardzo ostrego kąta. Broniący bramki biało-czerwonych Józef Młynarczyk nie zdołał obronić tego strzału.
Wzruszyłem się słysząc, że jakiś ojciec dał synowi na imię z powodu mojej bramki. Chciałbym go poznać, uściskać i podziękować również jego ojcu
— powiedział brazylijskim mediom urodzony w Rio de Janeiro Josimar.
Zarówno on, jak i jego były kolega z reprezentacji Brazylii, Julio Cesar, przypominają, że sam wyjazd Josimara na mundial w 1986 r. „był jedną wielką niespodzianką”.
Kabowerdyjscy i brazylijscy dziennikarze cytujący wspomnienia Vozinhii przypominają, że jego nietypowy przydomek wiąże się z rodziną – z babcią. To u niej, jak wspomina, szukał ratunku przed dokuczającymi mu w dzieciństwie kolegami, krzycząc „Vozinha, Vozinha!” (Babuniu! Babuniu!).
Ten człowiek stał mi się niezwykle bliski od czasu, kiedy usłyszałem jego opowieści o babci i rodzinie. Naprawdę dotknęły mojego serca
— podsumował Josimar.
„Niebieskie Rekiny
Kibice z Wysp Zielonego Przylądka wspierający w lizbońskiej Strefie Kibica w nocy z niedzieli na poniedziałek swoich piłkarzy uważają, że remis 2:2 w meczu przeciwko Urugwajowi dowiódł, że „Niebieskie Rekiny” są nie tylko wciąż niepokonane, ale i zwyczajnie mocne.
Jak zaznaczył pochodzący z kabowerdyjskiej wyspy Santiago Amancio Montrond, niedzielne spotkanie z Urugwajem dowiodło, że remis z Hiszpanią w pierwszym występie w MŚ nie był przypadkiem.
Hiszpania i Urugwaj to utytułowane ekipy. I jedna, i druga wygrywała już mundiale. My na razie nic nie wygraliśmy. Przybyliśmy na mistrzostwa świata po raz pierwszy, aby pokazać, że na naszych wyspach też potrafimy dobrze grać w piłkę
— powiedział PAP Montrond.
Było warto tu dotrzeć, aby wspólnie zobaczyć i świętować ten kolejny zwycięski remis. Teraz została nam tylko na drodze do awansu z grupy ostatnia w naszej tabeli Arabia Saudyjska. Z kolei Urugwaj, aby nas wyprzedzić, musi wygrać z Hiszpanami, aktualnymi mistrzami Europy. Jesteśmy w dobrej sytuacji
— dodał Montrond.
olnk/PAP/X/eurosport.tvn24.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/763242-mundialowy-bohater-i-jego-matka-historia-ktora-wzrusza-do-lez
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.