Chociaż Maciej Maleńczuk opublikował na swoim profilu na Facebooku komunikat przypominający przeprosiny za jego słowa w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, znów obrasta w piórka i robi z siebie obrońcę horacjańskich cnót.

Czytaj również: Maleńczuk obraża Polaków i Kościół. „Polacy są naprawdę faszystami”

Najpierw obrażał, teraz czuje się niesłusznie oskarżany! O co chodzi Maleńczukowi?

Mam prawo tak powiedzieć, bo całe mnóstwo zrobiłem dla tego kraju udowadniając, że jestem patriotą. Ja również jestem Polakiem, tak samo jak tamten Pan. Proszę mnie nie pouczać i proszę nie wygrażać mi paluchem, bo jestem patriotą i kocham ten kraj

— grzmi Maleńczuk odnosząc się do złożenia zawiadomienia przez Ryszarda Nowaka.

Jak widać, deklarowanie patriotyzmu to niemal nałóg Maleńczuka. Czyżby obrażanie swoich rodaków było jego kluczowym elementem?

Spora część społeczeństwa jest nietolerancyjna, nie lubi „kolorowych”, nienawidzi Cyganów. Generalnie nienawidzą wszystkiego, czego nie znają. Ja się na to nie godzę. Ja również jestem Polakiem i patriotą

— twierdzi artysta w rozmowie z TVN24.

Zdaniem muzyka Nowak powinien zainteresować się innymi sprawami.

Niech spojrzy na środowiska prawicowe, niech spojrzy na dysk księdza Gila, gdzie były filmy wiadomej treści. Ja się na to nie godzę

— powtarza Maleńczuk.

Na oskarżeniach artysta nie poprzestaje. Z miejsca przystępuje do filozoficznych rozważań nad sensem życia…

Wystarczy przejrzeć akta sądowe różnego rodzaju, jeżeli 90 procent ludzi w kraju to katolicy, to dlaczego dzieją się takie straszne rzeczy? Mam prawo to wytknąć

— zasłania się Maleńczuk.

Oczywiście i tym razem nie zabrakło górnolotnych deklaracji…

Potrafiłem fiknąć Putinowi, fiknę i Nowakowi. Jeżeli ktoś się poczuł obrażony, przepraszam cały polski naród, którego jestem częścią. Nowaka przepraszać nie będę

— puentuje artysta.

Z pewnością Władimir Putin o tymże „fiknięciu” Maleńczuka wie i trzęsie portkami. Najwyraźniej Maleńczuk lubi przypisywać sobie zbyt wiele…

gah/tvn24.pl