Dr Kowalski: "Trzeba powiedzieć otwarcie: starsza pani jest zagrożona". Biograf Kiszczaka ocenia zachowanie wdowy po komunistycznym generale. NASZ WYWIAD

youtube.pl: Maria Teresa Kiszczak
youtube.pl: Maria Teresa Kiszczak

Wydaje mi się, że będą tam dokumenty dotyczące Okrągłego Stołu, w znacznej mierze dotyczące opozycji nieradykalnej, tej, którą oswoił

— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl dr Lech Kowalski, historyk, biograf Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka

wPolityce.pl: Kim jest wdowa po Czesławie Kiszczaku? Jaki jest jej profil psychologiczny?

CZYTAJ TAKŻE: Wdowa po Kiszczaku chciała 90 tys. zł za dokumenty dotyczące m.in. TW „Bolka”. Kulisy skandalu wychodzą na światło dzienne

Dr Lech Kowalski: Wydaje mi się, że dobrze poznałem tę panią. A to dlatego, że jestem jednym z nielicznych, którzy przeczytali wszystkie autobiografie autorstwa pani Kiszczak. Jednocześnie poczyniłem notatki i konfrontowałem jej autobiografie z dokumentami archiwalnymi. I proszę sobie wyobrazić, że po tych lekturach byłem pod pewnym wrażeniem celności spostrzeżeń tej kobiety żyjącej u boku tak znaczącego kiedyś wojskowego i polityka. Więc to obecne jej zachowanie - kiedy porównuję z tamtym swoim spostrzeżeniem i tamtymi odczuciami - dochodzę do wniosku, że tutaj wchodzi w grę już niestety biologia, wiek. Ona ma ponad 80 lat.

Czy zauważa pan nieracjonalność w jej zachowaniu?

Tak, nieracjonalność w postrzeganiu rzeczywistości. Pani Kiszczak chyba nawet nie wie jakie zagrożenie sprowadziła na siebie i na swoje dzieci. Po tym całym szumie medialnym, który odbywa się już drugi dzień, ja bym na jej miejscu naprawdę poprosił o ochronę. Rzeczy, które przekazała, to nie są dokumenty II, czy III klasy. Kiszczak był profesjonalistą. Grał w „premier league”. Miał dokumenty, które są dla wielu osób groźne. To nie jest tylko teczka TW Bolka, ale cała masa innych dokumentów. Próbując sobie robić teraz rys psychologiczny Kiszczaka, wydaje mi się, że będą tam dokumenty dotyczące Okrągłego Stołu, w znacznej mierze dotyczące opozycji nieradykalnej, czyli tej, którą oswoił. Tu właśnie widziałbym zagrożenie ze strony różnych środowisk. To jest bardzo groźne dla pani Kiszczak. Proszę zwrócić uwagę jak enigmatycznie brzmi komunikat IPN: „prokurator w miejscu zamieszkania pani Kiszczakowej przeprowadził czynności”. Co to oznacza? Że prokurator przyszedł z dwoma policjantami, a ona im wydała, to co chciała wydać? Nie wiemy, czy przeprowadzono rewizję przy ul. Oszczepników, czy prokurator oddziału regionalnego udał się do mazurskiej daczy generała? Czy podobne czynności przeprowadzane były w domu syna i córki? To są ważne pytania! Jeśli w IPN jest tylko to, co pani Kiszczak chciała przekazać, a resztę postanowiła sobie zachować. Trzeba powiedzieć otwarcie: pani Kiszczak jest zagrożona.

Ciąg dalszy na następnej stronie.

12
następna strona »

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...