Marek Jakubiak chce zmiany loga Sejmu. Kojarzy mu się z czarną zarazą

fot. YouTube/Wikimedia Commons
fot. YouTube/Wikimedia Commons

Marek Jakubiak chciałby zmiany obecnego loga Sejmu. Uważa, że wywołuje złe skojarzenia. A to dziwić nie może, bo zamówione przez ówczesnego marszałka Radosława Sikorskiego od początku budziło wiele kontrowersji.

Z całą pewnością logo Sejmu musi być zmienione, bo ta grafika, jak i legitymacja sejmowa to jest porażka graficzna. Karta bankomatowa ładniej wygląda niż legitymacja posła ósmej kadencji

— pożalił się Superstacji poseł ruchu Kukiz‘15.

Niech pan zwróci uwagę, że logo Sejmu jest czarno-białe i flaga nad iglo, czyli tym górnym elementem świetlnym jest czarna. Czarna to zaraza. Zawsze wtedy, kiedy w miastach była zaraza, wywieszano czarne flagi. Mnie się to bardzo źle kojarzy

— dodał Jakubiak.

Stwierdził również, że powiewająca nad „iglo” flaga jest nieuprzejmym gestem ze strony grafików i poprzedniej kadencji Sejmu.

Autorem obecnego loga jest Jerzy Janiszewski, twórca graficznego znaku „Solidarności”. Kosztowało ono podatników 10 razy więcej od poprzedniego, czyli ok. 50 tys. złotych.

I choć poprzednie logo budziło wątpliwości, m.in. nie było na nim barw państwowych, to nowe, zamówione przez Radosława Sikorskiego, nie wzbudziło pozytywnych emocji. Internauci nie tylko zwracali uwagę na wysoki koszt loga, lecz także na skojarzenia jakie wywołuje - porównywali je do pełzającego ślimaka.

Sejm szasta pieniędzmi podatników. Nowe logo za 50 tys. zł zamówił jeszcze Sikorski

lap/Superstacja

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych