Na portalu natemat.pl pojawił się tekst na temat Krzysztofa Ziemca. Zapewne nieprzypadkowo tuż przed debatą prezydencką. W końcu tygodnik Newsweek czy Gazeta Wyborcza, już kilka dni temu ubolewały nad składem prowadzących. Więc do boju ruszył także portal.
Zgoda na taki duet prowadzących (a nie obstawanie przy proponowanych również przez stacje telewizyjne nazwiskach: Jarosław Gugała czy Piotr Kraśko) to jak wystawienie własnego kandydata przed pluton egzekucyjny
— pisano w „Newsweeku”.
Portal opublikował tekst, gdzie są cytowane fragmenty ze spotkania Krzysztofa Ziemca w jednym z kościołów w Łasku. Są to jednak zdania wyrwane z kontekstu. Czyżby artykuł był pisany pod jakąś tezę? Bo jeśli tak, to już jest zwykła propaganda i nagonka. Za to, że Ziemiec jest wierzącą osobą i że z wiarą się nie kryje?
Największą uwagę dziennikarza natemat.pl przykuło zdanie o… kioskarzu. Napisał: „Krzysztof Ziemiec o swojej pracy: Jest mi tak trudno jak kioskarzowi sprzedającemu pornografię”.
Zdanie zostało zmanipulowane. Ksiądz, który prowadził spotkanie, zapytał Krzysztofa Ziemca, „czy trudno jest dziennikarzowi przyznawać się tak otwarcie do chrześcijaństwa?”
Każdy człowiek wierzący ma na swojej drodze trudności. (…) Nie jest trudniej, niż każdy z państwa ma. Tak samo trudno, jak kierowca PKS, rolnik czy sprzedawca nasion, czy kioskarz, który musi sprzedawać u siebie literaturę pornograficzną, bo tak ten kiosk mu daje i każe, bo pracuje w takim miejscu. Gdyby chciał sprzedawać same święte książki, to musiałby pracować w punkcie kościelnym
—odpowiadał Ziemiec.
Gdzie pada tu rzekome zdanie, że praca w telewizji jest jak praca kioskarza z gazetami pornograficznymi?
Portal natemat.pl już nie zacytował zdania, w którym Ziemiec zaznaczył:
Ja na szczęście pracuje w takim miejscu, którzy są w miarę wrażliwi i wykształceni i nawet jeśli nie postrzegają świata, jak ja, to doceniają moje inne zdanie.
Dalej redaktor z natemat.pl stwierdził, że „dziennikarz chwalił się też tym, że dzięki pracy w TVP i RMF FM może tam „przemycać” pewnych gości, czyli takich, którzy podzielają jego światopogląd”.
Z nagrania jednak wynika, że prezenter opowiadał, że dostał drugie życie, drugą szansę, bo wszystko jest po coś. Przez to, więc próbuje coś w swoim życiu zmieniać, chociażby przez zapraszanie takich, a nie innych osób do mediów. Czy promowanie i pokazywanie dobra w telewizji, radiu jest czymś złym?
Na zakończenie pada pytanie:
Czy w debacie wyborczej także będzie próbował „przemycać” pytania i tematy, które można spotkać tylko w Trwam lub Radiu Maryja?
—czytamy.
Teraz pan redaktor z natemat już wie, że Ziemiec poprowadził debatę, podobnie jak poprzednio, merytorycznie, profesjonalnie i bardzo kulturalnie. Wbrew jego obawom, Ziemiec nie pytał o kwestie światopoglądowe, niczego nie przemycał. Był obiektywnym dziennikarzem.
Tekst pokazał, że dziennikarz powinien zostawić swoje sumienie, wyznawane wartości poza studiem telewizyjnym. Czy tak rzeczywiście powinno być? Sumienie to nie płaszcz, który można zostawić w szatni.
Krzysztof Ziemiec i w pracy i poza nią, jest taki sam. Nie pozuje, nie zakłada fałszywej maski. To pewnie sprawia, że należy do osób lubianych i cenionych przez telewidzów.
Dobrze byłoby, gdyby dziennikarze telewizyjni mieli w sobie tyle wrażliwości, kultury osobistej i empatii, co ma w sobie Krzysztof Ziemiec. Pewnie wtedy byśmy chętnie oglądali TVP, niż to ma miejsce teraz…
zawód dziennikarza jest zawodem misyjnym, podobnie, jak zawód księdza, nauczyciela, lekarza. To są zawody z misją, z pasją. Jeśli jej nie będziemy mieli, to będzie [to działanie] na zasadzie rzemieślnika
— przekonywał Ziemiec.
Ale tego zdania już natemat. pl nie zacytował. Widocznie dla tamtego portalu dziennikarstwo już z misją się nie kojarzy.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/244816-ziemiec-nie-kryje-glebokiego-katolicyzmu-wiec-dlatego-jest-atakowany-przez-portal-parowkowy-jak-tak-dalej-pojdzie-portal-zabroni-katolikom-udzielania-sie-w-zyciu-publicznym
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.