Mamy do czynienia z krajem, który tak naprawdę obsunął się w stosunku do państwa prawa. Zaś te „elity”, które rzekomo zwalczały system komunistyczny, są dziś dużo gorsze niż partyjne stupajki z okresu PRL
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Piotr Andrzejewski, prawnika, adwokat, były senator PiS, obecnie sędzia Trybunału Stanu.
wPolityce.pl: Wyszła na światło dzienne kolejna afera z udziałem polityka PSL. To stało się już normą dla obecnie rządzących…
Piotr Andrzejewski: Nie wiem nic na ten temat. Jednak stopień znieprawienia i przyzwolenia, które dawniej uważaliśmy za niegodne nie tylko polityka, ale i zwykłego obywatela, jest tak w tej chwili rozszerzony, że wydaje mi się, że dziś nic nie może nas już zaskoczyć. Tych wszystkich ludzi trzeba wyeliminować z naszego życia publicznego, aby już więcej nie reprezentowali wyborców, ale co najwyżej reprezentowali samych siebie. To wszystko narusza naszą godność obywatelską. Być może część Polaków, znieprawionych w PRL i znieprawionych III RP, hasłami typu, że „pierwszy milion trzeba ukraść”, że prezydent „może zatańczyć i zaśpiewać”, widząc wciąż kolejne przykłady gnicia państwa, systemu, już nie reaguje. III RP to dziś szambo obyczajowo-polityczne. To widać po aferze podsłuchowej. My mamy do czynienia z krajem, który tak naprawdę obsunął się w stosunku do państwa prawa. Zaś te „elity”, które rzekomo zwalczały system komunistyczny, są dziś dużo gorsze niż partyjne stupajki z okresu PRL. Ja osobiście żyję w IV RP, bo III jest dla mnie obrzydła.
Jaki rodzaj polityków III RP jest najbardziej podatny na demoralizację i zepsucie? Czy da się wyróżnić tych ludzi?
Nie wiem, ale wydaje mi się, że taka podatność jest powszechna. Ale to, co jest najbardziej niepokojące, to to, że część społeczeństwa, która oparta jest na klientelizmie, dawniej na PZPR, dziś wobec sprawujących władzę, nawet nieważne kto sprawuje tę władzę, chodzi o rozdawanie stanowisk i zapewnianie jakiej takiej egzystencji - znowu może wybrać wizerunkowych pozorantów. Ci, którzy nie czepiają się klamki władzy mają gorsze perspektywy. Demoralizacja więc rośnie. Niedawno obchodziliśmy rocznicę Konstytucji 3 Maja. Ówczesna Polska padła przez klientelizm. Właśnie przez klientelizm polityczny, wobec magnatów, wobec tych, którzy mogli dać pieniądze albo flaszkę wódki, dziś whisky z ośmiorniczkami. Dlatego w Konstytucji 3 Maja pozbawiono prawa głosu tzw. gołotę, czyli wszystkich tych, którzy dla korzyści osobistych frymarczyli ojczyzną. Dziś Konstytucja 3 Maja jest dla nas niedościgłym wzorcem pod względem tego jakie prawa i jakie wartości powinny być reprezentowane w IV Rzeczypospolitej.
Czyli należy pan do tych osób, którym dzisiejsza sytuacja w Polsce kojarzy się z czasami saskimi, tak?
Wiedza polityczna historyczna jest w Polsce coraz gorsza. A przecież hasło „Polska nie rządem stoi…”, miała drugą część: „… ale wolnością szlachecką”. A tę wolność gwarantowały nam prawa kardynalne, Rosja, później Prusy. A gdy próbowaliśmy wyjść z tych okowów, to zdławili dążenia wolnościowe pod pozorem dbałości o wolność. Tak więc myślę, że jeśli obecne wybory nie dadzą rezultatu, to rzeczywiście historia może się powtórzyć. Powtarzają się godziny na zegarze historii. Obyśmy nie skończyli tak, jak skończyła I Rzeczpospolita.
Owszem, ale prawa głosowania nie odbierzemy, tak jak odebrano je w Konstytucji 3 Maja potencjalnemu elektoratowi Rosji, czy Prus.
Nie, oczywiście że głosów nikomu nie odbierzemy. To społeczeństwo samo powinno coś zadecydować, bo inaczej na własne życzenie obywatelskiej mierzwy, klientów władzy, gdzie ukraść to nic, znieprawić się – to nic, wziąć, dać łapówkę – to nic, gdzie sędziowie uniewinniają przestępców, a skazują tych, którzy z przestępcami walczą podtrzymany zostanie aktualny stan państwa. Mariusz Kamiński został skazany, bo walczył z przyzwoleniem na ciągnięcie sukna, majątku Rzeczypospolitej przez różnych przestępców pod siebie. Od początku sprawowania funkcji senatora wnioskowałem wobec kolejnych decydentów będących u władzy majątkową odpowiedzialność, choćby minimalną za decyzje przynoszące powszechną szkodę. Ci, którzy dzisiaj rządzą, uzyskali władzę poprzez zwodzenie wyborców wizerunkiem państwa prawa, a sami się jemu sprzeniewierzyli. Ich korupcyjno-kompradorski patriotyzm jest groteskowy. Pod przykryciem sprawowania władzy realizują wyłącznie swoje interesy.
Rozmawiał Sławomir Sieradzki
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/243524-co-po-aferze-z-burym-sedzia-trybunalu-stanu-piotr-andrzejewski-iii-rp-to-dzis-szambo-obyczajowo-polityczne-nasz-wywiad
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.