Sześcioletnia „miss bikini”? Nie ma już chyba takiej niedorzeczności, której nie zaoferowałby nam współczesny świat. Tm razem potwierdzenie tej tezy znajdujemy w małej kolumbijskiej miejscowości, gdzie podczas „święta rzeki” o tytuł „miss bikini” walczyły dziewczynki w wieku6-10 lat, wijąc się po scenie niczym dorosłe kobiety! Bulwersującą sprawę opisuje portal papilot.pl.

Na szczęście cały konkurs wywołał kontrowersje także w samej Kolumbii. Do prokuratora generalnego trafiły skargi, w których zarzuca się organizatorom „wykorzystywanie nieletnich”. Jednak organizatorzy wyborów „miss bikini” nie mają sobie nic do zarzucenia.

Nie zachęcamy dzieci do żadnej prostytucji, nie wykorzystujemy ich. Wszystkie dziewczynki, które wzięły udział w konkursie, miały na to zgodę rodziców

— tłumaczą.

Ten konkurs to tylko jeden z przejawów galopującej w świecie seksualizacji dzieci. Niestety także w Polsce wielu rodzicom marzy się dziecko na wybiegu. Choćby i czteroletnie. A właśnie takie maluchy mogą już brać udział w kursach dla modeli i modelek. Np. W Bielsku-Białej uczą się jak dobrze zaprezentować się na wybiegu.

Program obejmuje m.in. naukę prawidłowej postawy ciała podczas chodzenia po wybiegu - połączenie płynnych ruchów ciała i umiejętności zachowania równowagi, chodzenie w rytm muzyki - reggae, pop, dance i klasycznej, koordynację ruchów dłoni i głowy, wykorzystanie tańca na wybiegu i ćwiczenia zapewniające większą kontrolę nad ruchem - naukę obrotów w prawą i lewą stronę, układy choreograficzne indywidualne i zespołowe oraz odpowiednią prezentację odzieży i kontakt z publicznością

— opisuje portal bielsko,biala.pl.

Niby nie ma tu mowy o kostiumach i makijażu, ale czy takie małe dzieci nie powinny raczej spędzać czasu na placu zabaw zamiast uczyć się poruszać po wybiegu? I o czym marzy mama, która posyła tam dziecko. O finale w Top Model?

W Zielonej Górze natomiast powstała grupa tańca na rurze dla dzieci w wieku 5-7 lat. Zespół nazywa się Studio Dance Club. Instruktorka (Agnieszka Kocińska) namawia do zarzucenia stereotypowego myślenia. Jej zdaniem tego typu taniec wzmacnia ciało i nie ma nic wspólnego z seksualizacją.

Wcale nie wijemy się dookoła rury jak tancerki z klubów go go

— przekonywała w TVN instruktorka pole dance.

Choć materiał z zajęć widziałam, jakoś trudno mi uwierzyć, że ten rodzaj zajęć nie pozostanie bez wpływu na psychiczny i fizyczny rozwój dzieci, zwłaszcza dziewczynek. W którym momencie poczują się seksy? Ciekawe też jakie miny mają nauczyciele i rodzice kolegów i koleżanek w szkole gdy taki maluch chwali się, że w wolnych chwilach tańczy na rurze. O przepraszam, uprawie pole dance. Czasem od rodziców wymagałoby się więcej rozsądku.

Rega Bailey dyrektor zarządzający jednej z największych organizacji brytyjskich „Mothers Union”pytał, będąc w Polsce:

Czy będziemy dalej pozwalać na to bezmyślne płynięcie z prądem zseksualizowanego społeczeństwa, w którym żyjemy, czy też postaramy się odwrócić ten trend, a także dać naszym dzieciom emocjonalną odporność? Musimy zaciągnąć hamulec, by zatrzymać ten bezmyślny dryft i pomóc dzieciom zrozumieć wpływy potencjalnie szkodliwe i stawić opór, kiedy się z nimi zetkną. Jeśli chcemy, by dzieci były dziećmi, rodzice muszą być rodzicami.

Najwyraźniej niektórzy, w pędzie własnych niezrealizowanych ambicji, zapominają o tej niezwykle odpowiedzialnej roli.

Czytaj także: Trzynastoletnie matki i dwudziestosiedmioletni dziadkowie

———————————————————————————————-

Polecamy wSklepiku.pl książkę naszej publicystki Marzeny Nykiel „Pułapka Gender. Karły kontra orły. Wojna cywilizacji”.