Problemy z ewakuacją naszych rodaków z Ukrainy? Waszczykowski: "Na ich miejscu czułbym się zdradzony przez Polskę". NASZ WYWIAD

YT/Republika
YT/Republika

Jak na razie ewakuacja Polaków z Donbasu nie rozpoczęła się. Przedstawiciele rządu, we wsparciu swoich mediów, kluczą i nie chcą odpowiedzieć na proste pytania: czy i kiedy nastąpi ewakuacja naszych rodaków? Na początku grudnia Ewa Kopacz zapowiedziała, że nastąpi dziś - 29 grudnia. Nie nastąpiła…

CZYTAJ WIĘCEJ: Jutro mija termin ewakuacji około setki Polaków z Donbasu, a rząd i ministerstwa zaczynają uprawiać „spychologię”

O sytuacji Polaków postawionych w dramatycznej sytuacji przez rząd Ewy Kopacz rozmawiamy z Witoldem Waszczykowskim, byłym wiceministrem spraw zagranicznych.

wPolityce.pl: Czy potrafi pan postawić się w sytuacji Polaków w Donbasie?

Witold Waszczykowski: Czułbym się zdradzony przez Polskę. Polska obiecała im bezpieczną ewakuację, no a teraz dochodzą do nich informacje, że w rządzie jest jakaś kłótnia, są jakieś dyskusje, obawy przed ściągnięciem ich do kraju. Po prostu miałbym poczucie zdrady i porzucenia.

Zna pan szczegóły, kulisy tego konfliktu w rządzie?

Nie, tylko z mediów mam informacje, że doszło do jakiejś rozbieżności między MSZ, który chce przeprowadzić ewakuację, a MSW, bo podobno pani minister Piotrowska zaleciła premier Kopacz wstrzymać ewakuację z obawy, że za tą setką Polaków ruszą tysiące następnych, a Polska jest podobno nieprzygotowana. A przecież poprzedni minister spraw wewnętrznych – Bartłomiej Sienkiewicz fotografował się na tle ośrodków, w których mieliby być przyjmowani uchodźcy z Ukrainy i twierdził, że Polska jest przygotowana.

Powiedział pan, że MSZ „chce przeprowadzić ewakuację.” Ale on przecież wykonuje w tym względzie polecenia Ewy Kopacz z początku grudnia. To nie jest działanie na własną rękę, ale rządowa inicjatywa.

No tak i ja teraz tak to rozumiem, że ewakuacja została wstrzymana kontrdecyzji pani minister spraw wewnętrznych. Tak czy inaczej to wpadka rządu kosztem tych, którzy czekają i ryzykują, są pod ogniem.

Jednak Sienkiewicz nie tylko się fotografował na tle ośrodków. W słynnej rozmowie powiedział też o teoretycznym istnieniu państwa polskiego”. To wstrzymanie ewakuacja potwierdza, że wiedział co mówi.

Tak, widać teraz jak te słowa były prorocze. Jesteśmy kupą kamieni i państwem w teorii, no bo jeśli przychodzi do ważnego egzaminu wobec Polaków, to państwo go nie zdaje. Jest to tym bardziej przykre, że sprawa jest znana od wielu miesięcy. Podnosiliśmy ją w komisji spraw zagranicznych. Apelowaliśmy o ściągnięcie polskich studentów, którzy przed laty wyjechali tam. Apelowaliśmy o zapewnienie im miejsc na polskich uczelniach, które przecież narzekają na brak studentów. Zaniedbano nie tylko to, ale jak widać zaniedbano także te kwestie dzisiejsze o wiele tragiczniejsze. Rząd bardziej ceni sobie wywiady w „Vivie” niż zajmowanie się Polakami.

Czy opozycja coś zrobi w tej sytuacji?

Jako opozycja możemy jedynie rozliczać rząd, dopytywać go o działania, apelować i to oczywiście będziemy robić. Nie mamy wielu możliwości wpływania na bieżące decyzje państwa polskiego. Zbieraliśmy pieniądze i to nie raz na pomoc Polakom na Ukrainie. Po ich zebraniu przekazaliśmy je stronie rządowej, różnym organizacjom pomocowym i na tym nasza rola się skończyła.

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...