Skład Komisji do spraw etyki w ochronie zdrowia, działającej przy ministrze zdrowia, został zmieniony. W nowym składzie nie ma profesora Jana Hartmana

— powiedział rzecznik ministerstwa zdrowia „Gościowi Niedzielnemu”.

Katolicki tygodnik dopytywał o reakcję resortu po kuriozalnym wpisie filozofa na swoim blogu, w którym zachęcał do dyskusji nad legalizacją kazirodztwa.

CZYTAJ WIĘCEJ: Palikociarnia na dnie. Hartman całkiem serio żąda dyskusji o legalizacji… kazirodztwa!

Po tym wpisie Hartmana wyrzucili ze swoich szeregów nawet posłowie Twojego Ruchu. Nie obyło się też bez reakcji uczelni, na której pracuje filozof - Uniwersytet Jagielloński odciął się od słów Hartmana i zapowiedział skierowanie sprawy do rzecznika dyscyplinarnego UJ.

Z kolei „Gość Niedzielny” przypomina, że komisja do spraw etyki działająca przy ministrze zdrowia została powołana w maju 2013 roku przez Bartosza Arłukowicza. W jej skład weszli naukowcy, prawnicy oraz filozofowie, w tym Hartman.

Miesiąc po jej utworzeniu, Hartman wywołał skandal atakując Kodeks Etyki Lekarskiej. Nazwał go „mieszaniną mowy-trawy oraz ekspresji różnych korporacyjnych fobii, urazów i zaklęć, nieudolną próbą połączenia dwóch zasad: dobra pacjenta i dobra korporacji”. W odpowiedzi, pod apelem o odwołanie go z komisji etycznej podpisało się 18 profesorów i prawie 2 tysięcy lekarzy. Wtedy jednak minister Arłukowicz nie wyrzucił Hartmana.

lw, gosc.pl, polskieradio.pl