"Świat według Jacka". Red. Pałasiński jest mówiącym dowodem na to, czym jest ta słynna "elita"

facebook.com
facebook.com

Wielu oburzyło się na wypowiedź Jacka Pałasińskiego na temat lidera największej partii opozycyjnej.

Oto próbka możliwości pana redaktora:

Jak będzie wyglądać Polska, kiedy Kaczyński dorwie się do władzy? Jak on. Będzie niedomyta, rozmemłana, obleśna, nieestetyczna, z zepsutymi zębami, niedouczona, agresywna, cwana a pozbawiona elementarnej szlachetności ducha, zadufana w sobie, gardząca wszystkim i wszystkimi i - przede wszystkim - bezgranicznie głupia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Funkcjonariusz TVN idzie na rekord. Takiego jadu na Kaczyńskiego chyba jeszcze nie było

Jednak chyba zamiast się denerwować, powinniśmy być wdzięczni redaktorowi z TVN. Jacek Pałasiński to bowiem prawdziwy skarb. Pokazuje czym jest ta słynna medialno-polityczna sitwa, którą być może trudno jest komuś zdefiniować, a która sama siebie określa „elitą”. Z wierzchu nienaganny garnitur i woń dobrej wody kolońskiej, a jak trochę poskrobać, to spod spodu wyłazi mentalność Ryszarda Cyby – zabójcy z Łodzi, który nienawidzi dlatego, że usłyszał, iż „wypada nienawidzić PiS”.

Oto mamy „świat według Jacka” w całej okazałości – można znać tuzin języków obcych, ale przy okazji można być Pałasińskim. Można zjeździć świat wzdłuż i wszerz, ale z buciorów i tak zacznie w końcu wystawać słoma.

Red. Pałasiński nie urwał się z choinki. Podobny poziom słyszeliśmy niedawno z taśm, na których nagrano „elitę” polityczną – polityków Platformy Obywatelskiej. To dlatego środowisku Pałasińskiego w ogóle nie przeszkadzał użyty w nagranych rozmowach język; zwyczajnie rozpoznało w nim swój kod kulturowy. Pałasiński być może szykuje się do kariery dyplomatycznej; w resorcie Radosława Sikorskiego – którego też słyszeliśmy na taśmach i któremu marzy się „dorzynanie pisowskich watah” – Pałasiński poczułby się jak u siebie w redakcji.

To tacy jak Pałasiński, czy Tomasz Lis tworzą w Polsce nieznośny klimat knajpy, w której bawi się szemrane towarzystwo. Na pozór jest czysto i schludnie, a jak kolesiom coś nie gra, to w ruch idą bejsbole. Odbiorcom ich produktów medialnych zaciera się różnica między przyzwoitością a chamstwem, między kulturą, a jej całkowitym brakiem. Jeśli odbiorcą twórczości obu „dżentelmenów” jest ktoś niezrównoważony, nieszczęście gotowe.

Jak reagować na takie wybryki jak Pałasińskiego? Najlepszy jest bojkot. Stare dobre powiedzenie mówi, że lepiej tam czegoś nie dotykać, bo zacznie bardziej śmierdzieć. I tego należy się trzymać mając pod ręką pilota od telewizora.

—————————————————————————————————

Gorąco polecamy debiutancką książkę Krzysztofa Feusette’a „Alfabet salonu”. Można ją kupić szybko i wygodnie w naszym internetowym sklepie wSklepiku.pl!

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych