Goście Salonu Dziennikarskiego Floriańska 3 - wspólnej audycji Radia Warszawa, tygodnika „Idziemy” i portalu wPolityce.pl poza ważną dyskusją nad kierunkiem, w którym zmierza Unia Europejska - poruszyli niemniej istotny temat wyroku ws. przerwanego wykładu Zygmunta Baumana.

CZYTAJ WIĘCEJ: Salon Dziennikarski Floriańska 3. Ważna rozmowa o przyszłości UE. Ks. Zieliński: „Odradzająca się hegemonia Niemiec może być niebezpieczna dla Europy. Widać to w rozmowach z Rosją”

CZYTAJ TAKŻE: Szokujący wyrok wrocławskiego sądu w sprawie o zakłócenie wykładu mjr. Baumana. Czy my na pewno żyjemy w wolnej Polsce?

*Piotr Zaremba zwracał uwagę, że w przypadku zakłóconego wykładu należy zwracać uwagę na wysokość kary, a nie na samą zasadność wyroku.

Naruszono tutaj prawo i można się powoływać na przykłady akcji non violence, ale fakt, że zareagował wymiar sprawiedliwości nie jest niczym niezwykłym. Myślę jednak, że powinny to być konsekwencje w postaci grzywny, a nie aresztu. Inna rzecz, czy w ogóle powinno dojść do wykładu Baumana, a jeśli już doszło, to co mówi nam reakcja pewnych środowisk?

— zastanawiał się publicysta „wSieci”.

I przypominał o jednej ze szczegółów procesu w tej sprawie.

Przed sądem zeznawał pewien profesor, który mówił, że padały tam okrzyki, które nie chcą mu przejść przez gardło. O jakie chodzi? „Precz z komuną”. Gdzie my żyjemy, gdzie był przełom 1989 roku?

— mówił Zaremba.

Z kolei Jerzy Jachowicz zwrócił uwagę na reakcję władz - zarówno miasta, jak i uniwersytetu.

Parasolem ochronnym tego wykładu był Rafał Dutkiewicz. Skandalem było to, że tam znalazła się policja, antyterroryści na polecenie ministra Sienkiewicza i po raz pierwszy od 1968 roku została złamana zasada, że policja nie pojawia się na uniwersytecie. Co więcej, policja znalazła się tam na wniosek konsula niemieckiego

— podkreślał.

Zwracał też uwagę, że postać Baumana jest kontrowersyjna również dziś.

Prof. Bauman większość swoich zajęć ma na uczelniach niemieckich. Wreszcie kolejnym skandalem jest to, że jednak pytano władze uczelni, czy policja może się tam znaleźć. I wicerektor wyraził na to zgodę..

— ubolewał Jachowicz.

Stanisław Janecki mówił, że w Polsce powinna zostać zastosowana zasada związana z bojkotem tego typu wykładowców:

To było po prostu wykroczenie. W Stanach Zjednoczonych manifestacje na zajęciach różnych profesorów są czymś normalnym i dość powszechnym. Argument sędziego Chodkowskiego, że okrzyki były poniżej godności, jest absurdalny. To były antykomunistyczne okrzyki – protestowanie przeciw komunizmowi jest powodem do skazania na wyrok aresztu. To co najmniej zadziwiające

— mówił Janecki.

I podawał przykład Niemiec:

Weźmy przykład Heideggera czy Carla Schmitta, którzy byli pozbawieni prawa do nauczania niemieckiej młodzieży ze względu na swoją przeszłość

— podkreślił

Jacek Karnowski podkreślił z kolei zmieniającą się mentalność Polaków. Jak mówił, podczas jego studiów socjologii o przeszłości Baumana nie mówiło się wcale.

Był uznawany za wybitnego socjologa, dziś postępuje proces ujawniania prawdy

— podkreślał naczelny „wSieci”.

Ks. Henryk Zieliński zwrócił uwagę na ciekawe porównanie bliźniaczych spraw przerwania wykładów:

Jeśli wyrok jest wyższy niż żądał prokurator, to wracamy do zwyczajów stalinowskich. Policja pojawiła się też na wykładzie ks. prof. Bortkiewicza na wykładzie UAM w Poznaniu, gdy wykład ten zakłócili genderyści. Czekam, jak zachowa się sąd i wymiar sprawiedliwości w tym przypadku – czy sąd będzie tak samo surowy w tej sytuacji

— oceniał.

CZYTAJ WIĘCEJ: Przerwano wykład ks. Bortkiewicza o gender na Uniwersytecie Ekonomicznym

lw, Radio Warszawa