Nie nadużywajmy smoleńskiej tragedii. Łączenie jej z innymi uroczystościami prowadzi do jej ośmieszenia

fot. Fratria
fot. Fratria

Kilka osób na naszym portalu w tym Piotr CywińskiAnna Sarzyńska zaprezentowało już swoje wątpliwości co do dołączania apelu smoleńskiego do innych rocznicowych apeli. Ostatnio wyjątkowo mocno sprawa ta ujawniła się przy okazji przygotowań do obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego.

Argumenty w tej sprawie przedstawili już wyżej wymienieni. Ja chciałbym powtórzyć tylko, że próba łączenia tragedii smoleńskiej z wszystkimi innymi polskimi nieszczęściami nie tylko wydaje się niewłaściwa, ale i przeciwskuteczna.

Nic nie ujmując ofiarom smoleńskim nie były one powstańcami warszawskimi czy poznańskimi z 1956 roku.

Sprawę katastrofy 10.04.2010 należy wyjaśnić, wyciągnąć z niej należyte wnioski i pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy ją spowodowali lub choćby przyczynili się do niej, nawet jeśli nie wobec wszystkich będzie to możliwe. To odpowiedzialność różnego typu: karna, polityczna czy moralna wreszcie, która polega na napiętnowaniu nieetycznych zachowań. Aby to uzyskać musimy odsłonić Polakom prawdę na ten temat, która była przy użyciu ogromnych środków latami zakłamywana i manipulowana. To z tego powodu większość mieszkańców naszego kraju odwróciła się od sprawy i usiłuje od niej zapomnieć. Naszym obowiązkiem jest przywrócić prawdę o Smoleńsku, ale w tym celu musimy dowodzić i przekonywać, a nie wymuszać. Wykorzystywanie każdej możliwej i niemożliwej okazji do powracania do sprawy jest najgorszą możliwą receptą i wpisuje się w dominującą narrację o „smoleńskich obsesjonatach”. Prowadzić będzie wręcz do ośmieszenia tragedii.

Bywa także, po prostu, zachowaniem niewłaściwym, jak dołączanie apelu smoleńskiego do apelu Powstańców Warszawskich i jako takie musi budzić opór.

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...