Przeproście Pana Piotra za "nożownika"!J. Jaszczuk Przeproście Pana Piotra za "nożownika"!

mid-26a18226.webp
Piotr W. z Adamem Borowskim po posiedzeniu aresztowym. PAP/Paweł Supernak
FacebookTwitter

Najpierw puścili nieprawdziwą informację, później zrobili z siebie „ofiary hejtu”. W tym czasie również pan Piotr – wypuszczony na wolność po 50 godzinach na komendzie, gdyż sąd nie znalazł podstaw do aresztowania - był hejtowany przez „silnych razem” i innych „demokratów”, wyzywany od „patusów”, „wariatów”, „psycholi” i „bandytów”, choć nawet policyjne nagrania nie potwierdziły, że w ogóle miał nóż. Podobnie jak nie potwierdziły ataku na policjantkę, wskutek którego funkcjonariuszka uderzyła w szklane drzwi.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości, że w państwie Donalda Tuska już nikt za nic nie chce ponosić odpowiedzialności (a zwłaszcza za swoje własne działania, które mogą najzwyczajniej w świecie krzywdzić ludzi), niech zobaczy, co wyprawiają dziś PAP, TVP Info w likwidacji i przedstawiciele innych prorządowych mediów.

W piątek i sobotę Polska żyła nie tylko protestami przed Trybunałem Konstytucyjnym, ale również zatrzymaniem Piotra W., emerytowanego żołnierza, żandarma, ostatnio – strażaka. Premier Donald Tusk napisał na platformie X: „Mężczyzna z nożem w kieszeni zaatakował policjantkę pilnującą porządku pod Trybunałem Konstytucyjnym”, a za ów atak obwinił oczywiście… prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i prezydenta Karola Nawrockiego. Już samo sformułowanie o „ataku” „z nożem w kieszeni” każe przypuszczać, że albo premier robi z kogoś idiotów, albo to z premiera ktoś ze współpracowników odpowiedzialnych za social media próbuje zrobić osobę z silnym deficytem intelektualnym, tym niemniej – „nożownik” poszedł w świat. Około półtorej godziny po wpisie szefa rządu PAP wypuściła depeszę zatytułowaną: Incydent po proteście przed TK. Policjantka zaatakowana nożem. Ale jeszcze przed premierem, bo o godzinie 15:32 dziennikarka TVP Info powiedziała w programie na żywo, że „policjantka została ranna w starciu z nożownikiem”. Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej” w sobotę bez skrępowania powielała informację, jakoby pan Piotr „przy próbie wylegitymowania popchnął mocno policjantkę, która uderzyła głową w szklane drzwi. Drzwi pękły. Kobieta została opatrzona w szpitalu. Mężczyzna został zatrzymany za atak na funkcjonariuszkę, ale w pierwszej kolejności także otrzymał opiekę medyczną. Miał w kieszeni nóż, jednak nie to było przyczyną zatrzymania”. Kiedy poseł Paweł Jabłoński wytknął dziennikarce kłamstwo, ponieważ z nagrań krążących po sieci i jedynych wówczas dostępnych wynikało, że szyba została stłuczona, kiedy pan Piotr leżał już unieruchomiony na podłodze. Policjantka, nawiasem mówiąc, wrzeszczała do mężczyzny: „kładź się, k…”.

Dziennikarek "hejtować" nie można, pana Piotra - można?

A później pojawiło się nagranie policyjne, z którego wynikało, że pan Piotr rzeczywiście próbował uciekać – najpierw wyrwał się funkcjonariuszom, a w tym nerwowym ruchu rzeczywiście mógł uderzyć czy popchnąć policjantkę, choć raczej nie intencjonalnie. Nie chciał też pozwolić się wylegitymować. Policjanci nie podali zresztą powodu swojej interwencji i nie wiadomo było, co wcześniej robił mężczyzna, aby ściągnąć na siebie uwagę funkcjonariuszy.

Ale również po nagraniach z kamer nasobnych „silni razem” i inni twitterowi „demokraci” nie znając pana Piotra, nic o nim nie wiedząc, poza tym, że był w jakiś sposób związany z Adamem Borowskim i miasteczkiem ROG przed Trybunałem Konstytucyjnym, dalej wyzywali mężczyznę od „patusów”, „psycholi”, „bandytów” i zachwycali się działaniami policji. Niewykluczone, że tej samej policji (choć pod innym zarządem), która w 2020 r. „łamała kobietom ręce” i „prześladowała” niejaką Katarzynę Augustynek czy Arkadiusza Szczurka, wspaniałych „pokojowych” manifestantów. Za rządów PiS na policjantów można było pluć, a każde użycie siły wobec krewkiej aktywistki niesłusznie nazywanej „Babcią Kasią” czy jej kolegów i koleżanek z manifestacji było niemal gotowym materiałem na kolejną rezolucję Parlamentu Europejskiego przeciwko Polsce. Redakcja, dla której pracuje Dominika Wielowieyska, sama zresztą była bardzo aktywna w uderzaniu w policjantów, a następnie – funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy. Ramię w ramię z dziennikarzami stali w tym wówczas politycy obecnej koalicji rządzącej. Ci sami ludzie, po doniesieniach o zatrzymaniu pana Piotra, wycierali sobie buzię hasłem „Murem za polskim mundurem”, milcząc jednak chociażby na temat tego, co robiono z kpt. Anną Michalską.

Kto przeprosi za "nożownika"?

Ale w tej sprawie jest drugie dno. Bo oto dziś pan Piotr, po ponad dwóch dobach na komendzie, niemal bez kontaktu nie tylko z pełnomocnikami (nagrania policyjne dowodzą, że funkcjonariusze próbowali panu Piotrowi „warunkować” dostęp do adwokatów, których zorganizowała mu małżonka), ale nawet z żoną, wyszedł na wolność. Sąd nie znalazł podstaw do aresztowania. Wcześniej jednak okazało się, że ofiarą całej sytuacji nie jest człowiek, z którego zrobiono „bandytę”, „wariata” (nie wiemy oczywiście, z jakiego powodu w tak nerwowy sposób zareagował na funkcjonariuszy próbujących go wylegitymować i czy może nie jest to efektem jakichś wcześniejszych doświadczeń osób na różne sposoby związanych z miasteczkiem przed TK) „nożownika” (nóż, który posiadał przy sobie można było kupić w markecie jednej ze znanych sieci handlowych, a więc teoretycznie każdy z nas może być „nożownikiem”, a co więcej, narzędzie miało służyć do krojenia jabłek, chleba czy kiełbasy. Przypomnijmy, że od września przed TK rozstawione jest miasteczko namiotowe), trzymano na komendzie, zatrzymano w sposób upokarzający, a być może jakichś konsekwencji doświadczyli także jego najbliżsi. „Ofiarami” są: dziennikarze PAP, którzy wypuścili kłamliwą depeszę, dziennikarka TVP, która poinformowała na antenie o „nożowniku” i pani redaktor Dominika Wielowieyska, która nie przeprosiła za swój kłamliwy wpis. Nie zdobyła się na to, aby napisać: „pomyliłam się w tej, tej i tej części wpisu. Nie miałam racji, napisałam nieprawdę. Przepraszam pana Piotra W.”. Zamiast tego żąda przeprosin od dziennikarzy konserwatywnych mediów oraz polityków opozycji, którzy rzekomo straszliwie ją obrazili, a w rzeczywistości jedynie wytknęli kłamstwo. Kłamstwo, które może nieść za sobą realne konsekwencje dla „zwykłego” człowieka – osoby prywatnej, niezwiązanej bezpośrednio z polityką czy mediami - i jego najbliższych. Wszystkim tym, którzy nagle polubili hasło "Murem za polskim mundurem", kiedy ten polski mundur podlega Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi i Marcinowi Kierwińskiemu, a nie Mariuszowi Błaszczakowi i Mariuszowi Kamińskiemu, bo za tych drugich na mundur można było pluć ile wlezie, przypomnieć pragnę, że Piotr W. również jest przedstawicielem służb mundurowych.

Dziennikarka TVP też zresztą nie przeprosiła, a swoją informację – zwyczajnie fałszywą – określiła eufemistycznie jako „nieprecyzyjną”. Za to zaczęła żalić się na „hejt”, którego doświadcza zarówno ona sama, jak i jej rodzina. TVP Info w likwidacji opublikowała oświadczenie, przez które przebija syndrom oblężonej twierdzy. Nie ma przyznania się do błędu i przeprosin osoby, która została przedstawiona jako „nożownik”. Jest tylko płacz na „hejt”. PAP usunęła błędną depeszę, ale na oświadczenie zdobyła się dopiero dwie godziny później. Choć słowo „przepraszam” faktycznie padło, to było poprzedzone długą litanią żalu na „hejt”. Tak, wszelki hejt i groźby należy potępić. Ale widać tu rozmywanie meritum sprawy. Nie widać żadnej refleksji nad powierzoną mediom publicznym (nawet tym siłowo przejętym) misją. Nie widać odpowiedzialności ani za swoje działania, za swoje błędy, ani za poziom debaty publicznej.

A poza tym, kto przeprosi Pana Piotra i jego żonę oraz dzieci, jeśli są, ale też innych najbliższych, za zaistniałą sytuację? Kto przeprosi innych uczestników protestów przed TK za robienie z nich oszalałych z nienawiści „dziadersów” rzucających się z nożami na policję? Kto przeprosi prezydenta Karola Nawrockiego czy polityków opozycji za obwinianie ich za nożownika, którego nie było?

Być może tym powinni się w dalszej kolejności zająć pełnomocnicy pana Piotra – wywalczeniem dla niego porządnych odszkodowań za „nożownika”.


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.