Piekło zamarzło! W Niemczech obrona klimatu wychodzi z modyPiekło zamarzło! W Niemczech obrona klimatu wychodzi z mody

Flaga Niemiec1.webp
Flaga Niemiec / autor: Fratria
FacebookTwitter

Choć w Niemczech nie brakuje aktywistów klimatycznych i organizacji promujących walkę z globalnym ociepleniem, to jednak coraz trudniej im przekonać zwykłych obywateli do masowych protestów w obronie klimatu.

Gdy fala upałów przetaczała się w ostatnich tygodniach przez Europę i dotknęła także Niemcy, eko-organizacje miały problem ze zmobilizowaniem ludzi do protestów. Nic dziwnego, że portal Deutsche Welle, oficjalny organ rządu w Berlinie, przytacza wypowiedzi zmartwionych tym faktem aktywistów. Rzeczniczka jednej z czołowych w kraju organizacji – Fridays for Future Germany mówi wręcz, że bardzo trudno zmotywować ludzi, by wyszli na ulice w obronie klimatu. Linda Kastrup w rozmowie z DW wskazuje, że „kiedy kanclerz Friedrich Merz całkowicie ignoruje i lekceważy politykę klimatyczną (…), a mimo to nie pada na ten temat ani jedno słowo – nieuchronnie pozostawia to w ludziach wrażenie, że ochrona klimatu nie ma znaczenia w życiu prywatnym”.

Spada przychylność wobec akcji klimatystów

Jak zmieniło się nastawienie do akcji protestacyjnych w obronie „płonącej planety”, pokazała niedawna demonstracja w Berlinie, w której według DW wzięło udział „zaledwie kilkaset osób”. Tymczasem jeszcze przed pandemią COVID-19 klimat był niemal tematem numer jeden w debacie publicznej, i w demonstracjach w jego obronie brały udział nawet setki tysięcy ludzi. Ostatnio wiosną aktywistom udało się zmobilizować obywateli do udziału w protestach przeciwko dalszemu wykorzystywaniu paliw kopalnych w Niemczech, ale i tak w znacznie mniejszym stopniu niż kilka lat temu. Ostatnie znaczące protesty odbywały się w kilku dużych miastach wiosną, z inicjatywy m.in. Greenpeace i WWF. Uczestnicy żądali od kanclerza Friedrich Merza i jego rządu przyśpieszenia przejścia na odnawialne źródła. Jednak choć organizatorzy przekonywali, że w akcji w Berlinie, Monachium, Hamburgu i Kolonii uczestniczyło około 80 tysięcy ludzi, to dane policji były znacznie niższe. Podano, że w stolicy demonstrowało „tylko” 9 tysięcy ludzi, a nie około 24 tysiące (jak informowali pomysłodawcy akcji), zaś w Kolonii 4,5 tysiąca (a nie 30 tysięcy). 

Według DW spada przychylność internautów wobec aktywistów klimatycznych. Rzeczniczka Linda Kastrup mówiła, że ostatni jej filmik w sieci, „w bardzo krótkim czasie zebrał 2000 nienawistnych komentarzy”.

Jej opinie to kolejny dowód na to, że teraz wielu obywateli w ogóle w Unii traktuje bardziej priorytetowo problemy ekonomiczne, niż kwestię zapobiegania przyszłym zmianom klimatycznym.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.