Znowu "pogłos"? Internauci drwią z wystąpienia KierwińskiegoZnowu "pogłos"? Internauci drwią z wystąpienia Kierwińskiego podczas Dnia Strażaka. "To powinna być nowa polska tradycja"

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński znowu znalazł się pod "pręgieżem" internautów po swoim przemówieniu podczas Centralnych Obchodów Dnia Strażaka. "Znowu źli ludzie zrobili pogłos?" - drwił Jan Kanthak, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński znowu znalazł się pod „pręgierzem” internautów po swoim przemówieniu podczas Centralnych Obchodów Dnia Strażaka. „Znowu źli ludzie zrobili pogłos?” - drwił Jan Kanthak, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Dwa lata temu podczas Dnia Strażaka doszło do kuriozalnej sytuacji z udziałem ministra Marcina Kierwińskiego, który wygłosił niezbyt wyraźne przemówienie.
Wielu obserwujących oceniło, że minister mógł być pod wpływem alkoholu. Sam polityk kategorycznie zaprzeczał takim tezom, publikował wyniki badania z alkomatu, a swój dziwny głos tłumaczył „pogłosem” (taki „pogłos” nie wystąpił jednak przy przemówieniach ówczesnego prezydenta Karola Nawrockiego i ówczesnego marszałka Sejmu Szymona Hołowni).
Mimo tłumaczeń ksywka „pogłos” przylgnęła mocno do polityka.
Pogłos 2
W tym roku Marcin Kierwiński, który powrócił do kierowania Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji (po krótkiej przerwie na bycie europosłem i „ministrem od powodzi”) znowu przemawiał podczas obchodów Dnia Strażaka.
Internauci kolejny raz zauważyli jednak… „pogłos” w jego wystąpieniu.
Kierwiński znowu „popsuł” mikrofony, które działały perfekcyjnie. Pogłosowej tradycji musiało stać się zadość.
— zauważył internauta „Max Hubner”.
Znowu źli ludzie zrobili pogłos?
— drwił Jan Kanthak, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
MAMY TO. Od dzisiaj to powinna być nowa polska tradycja. Coroczny pogłos Kierwińskiego
— pisał internauta Jan Molski.
To nie wszystko
Publicystka portalu wPolityce.pl Marzena Nykiel zwracała natomiast uwagę na pewne „manualne problemy” Kierwińskiego.
Zdolności manualne pana ministra konkurują z jego zdolnościami krasomówczymi. Klasa, gracja i szyk
— wskazała.
Internauta Marcel Bielecki zwracał natomiast uwagę, że minister miał nawet kłopot z właściwym ustawieniem się podczas hymnu państwowego.
Kierwiński podczas śpiewania hymnu państwowego nie potrafi nawet stanąć na baczność…
— zauważył.
