Żałosne! Giertych uderza w Millera: Po co tak się upokarzać?
Miller nie wyklucza głosowania na Nawrockiego. Giertych uderza: "Po co tak się upokarzać?". Pisze też o zbrodniach wojennych i wpływie USA

Stanowisko Leszka Millera nie umknęło uwadze Romana Giertycha, który nie mógł przeboleć faktu, że dawny przywódca polskiej lewicy skłania się ku głosowaniu na prezydenta Karola Nawrockiego.
A to ciekawe! Leszek Miller stwierdził, że mógłby zagłosować na Karola Nawrockiego w kolejnych wyborach prezydenckich. „Tak. Jeżeli się nie zmieni w swoim postępowaniu, jeżeli będzie podkreślał wagę Polski na pierwszym miejscu” - zaznaczył. Oświadczenie Millera nie przypadło do gustu - delikatnie mówiąc - Romanowi Giertychowi, który zarzucił b. premierowi uleganie amerykańskiej presji. „Oj! Czyżby Amerykanie aż tak mocno przycisnęli? Rozumiem, że pan premier Miller może czuć do nich wdzięczność za opiekę w wiadomej sprawie (zbrodnie wojenne to nie byle co), ale przecież to już się chyba przedawniło. Po co tak się upokarzać?” - zaznaczył poseł KO.
Jacek Prusinowski pytał byłego premiera Leszka Millera w rozmowie w „Super Expressie” o to, czy prezydent Karol Nawrocki jest politykiem, na którego Miller mógłby zagłosować za pięć lat.
Tak. Jeżeli się nie zmieni w swoim postępowaniu, jeżeli będzie podkreślał wagę Polski na pierwszym miejscu
— przyznał były premier.
Giertych nie może przeboleć…
Stanowisko Leszka Millera nie umknęło uwadze Romana Giertycha, który nie mógł przeboleć faktu, że dawny przywódca polskiej lewicy skłania się ku głosowaniu na prezydenta Karola Nawrockiego.
Co ciekawe, Giertych sugerował na platformie X, że wpływ na postępowanie Leszka Millera mogą mieć Amerykanie.
Oj! Czyżby Amerykanie aż tak mocno przycisnęli? Rozumiem, że pan premier Miller może czuć do nich wdzięczność za opiekę w wiadomej sprawie (zbrodnie wojenne to nie byle co), ale przecież to już się chyba przedawniło. Po co tak się upokarzać?
— pytał Giertych.
