Wyproszono go z sali obrad Sejmu. Teraz był gościem komisji
W grudniu wyproszono go z sali obrad Sejmu. Teraz Marek Wójcik był gościem sejmowej komisji. "Atakuje posłów PiS"

"Pamiętacie tego Pana, który znajdował się na sali posiedzeń Sejmu wśród posłów KO/P’2050 w chwili głosowania nad ustawą wiatrakową? Właśnie przemawia na Komisji Ochrony Środowiska" - poinformował dziś poseł Suwerennej Polski Dariusz Matecki.
„Pamiętacie tego Pana, który znajdował się na sali posiedzeń Sejmu wśród poslow KO/P’2050 w chwili głosowania nad ustawą wiatrakową? Właśnie przemawia na Komisji Ochrony Środowiska. Atakuje posłów PiS” - poinformował w mediach społecznościowych poseł Suwerennej Polski Dariusz Matecki.
Mowa tu o Marku Wójciku, w latach 2014–2015 podsekretarzu stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji za czasów szefowania w nim jednego z ważniejszych polityków PO Andrzeja Halickiego. 7 grudnia dał się poznać Polakom na sali obrad Sejmu, jako żywo zainteresowany głosowaniem nad ustawą wiatrakową.
„Lobbysta, lobbysta!”
— skandowali wówczas posłowie PiS.
Przede wszystkim nie jestem żadnym lobbystą. Nie figuruję w żadnym tego typu rejestrze. Jestem w Sejmie od kilkudziesięciu lat, pracując w różnych komisjach
— próbował bronić się i tłumaczyć w rozmowie z Wirtualną Polską Marek Wójcik.
Znów w Sejmie
Pan Wójcik wrócił do Sejmu - prosto na obrady Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa.
W programie dzisiejszych obrad Komisji - jak czytamy na stronie internetowej Sejmu - są m.in. rozpatrzenie informacji NIK o wynikach kontroli działania podmiotów publicznych w związku z kryzysem ekologicznym na rzece Odrze oraz informacji na temat działań zmierzających do zapobiegania zatruciom rzeki Odry zakwitem złotej algi.
Właśnie przemawia na Komisji Ochrony Środowiska. Atakuje posłów PiS
— relacjonuje aktywność na posiedzeniu Komisji poseł Dariusz Matecki.
Jak zwykle w takich przypadkach - powrót Wójcika do Sejmu, o którym informuje na platformie X Matecki, nie umknął uwadze internautów.
Cóż za paradoks w Sejmie Hołowni: Posłowie Wąsik i Kamiński wejść na salę obrad nie mogą. No ale za to ten Pan, choć posłem nie jest - to u Hołowni mógł. „Sztuka jest sztuka”. Znajdą jeszcze jednego takiego i będzie 460. na sali
— skwitował jeden z nich.
Chciałoby się dodać, że 7 grudnia 2023 r., w dniu głosowania nad ustawą wiatrakową, Straż Marszałkowska była mniej zdecydowana, niż dziś wobec Kamińskiego i Wąsika. A chodziło przecież o nie-posła na sali obrad Sejmu, gdzie Wójcik po prostu nie miał prawa się znaleźć!
CZYTAJ TAKŻE:
platforma X/rdm
